Witam ponownie!!
Święta, święta i po świętach. Tak jak obiecałam pisze. Chyba bede musiała mieć okulary ale co tam to później. Święta spędziłam jeżdżąc ;) szczerze to cały czas je jeszcze odsypiam a tu już wielkimi krokami sylwester się zbliża. Właśnie się pakuje do Lublina bo jutro o 12 musze być pod Plaza ( nasza supeeer galeria ...)małe spotkanko apropos Sylwestra. A właśnie! Nie wiem czy nie spędzę go w końcu tylko z najbliższymi przyjaciółmi... tak w miedzy czasie wychodzą takie małe nieporozumienia i zmiany( szkoda miejsca na te historię) W piątek oficjalnie wybrano mnie na matkę chrzestną. Nawet szczęśliwa jestem. Przez ostatnie dni świąt nagrywałam dla Was odcinek na kanał YouTube. Wstawię go albo dzisiaj albo jutro i mam nadzieje, że się Wam spodoba. Co do portalu na Facebook'u Mam nadzieję że go przeglądacie i mam prośbę byście go polecali swoim znajomym. Jeżeli macie pomysły jak rozkręcić portal to piszcie na https://www.facebook.com/marta.rutkowska.961 . Byłoby miło gdyby kilka podpowiedz wpłynęło. Jesteście moimi czytelnikami ( raczej stałymi) więc mam z ami największą więź i gdyby nie Wy nie było by mnie. Dlatego proszę Was o radę. Co z newsów jeszcze? Niedawno przekroczyliśmy 4000 wyświetleń! Teraz biegniemy do 5000. Fajne by było gdybyście jako stali czytelnicy ujawnili się ( to proste. Macie konto g-mail? Wiec na moim blogu na boku strony pod tytułami postów jest nagłówek ,, obserwatorzy'' a następnie ,, dołącz do tej witryny'' wystarczy to nacisnąć kiedy jest sie zalogowanym na koncie google. Miło by było gdybyście się dodawali)
Mój odcinek na YouTube będzie premierowy, a gościem specjalnym jest moja siostra ;) Przy nagrywaniu jak zawsze dużo śmiechu. ( Odcinki będą wstawiane regularnie ale nie wiem w jakim odstępie czasu ;) co w nich będzie? tego dowiecie się oglądając je ). I najważniejsze!! Nareszcie spadł śnieg! Szkoda że się spóźnił te dwa dni na Wigilię. ;) Na dzisiaj to chyba wszystko ( nie wiele się dzieje bo okres świąteczny). Tak więc więcej atrakcji w następnym poście ( tak myślę). Do ''usłyszenia'' :) A teraz biorę się za nagrywanie kolej
nego odcinka, życzcie powodzenia :)
niedziela, 28 grudnia 2014
środa, 24 grudnia 2014
Ciepłe życzenia
Dzisiaj taki krótki post ze wzgledu na brak czasu. ;) Ja kolacje wigilijna zaczynam dopiero o 20 jak nie pozniej. Znowu kurs do Lublina ;) Ni bede sie rozpisywać. Postanowilam, że post bede pisac regularnie raz w tygodniu :) tak bedzie latwiej mi i Wam :) A na świeta życzę Wam moc prezentow, bardzo duzo zdrowia i spelnienia marzeń ( sadze ze one są najważniejsze bo bez nich nie mielibysmy celu do życia ). Trzymajcie sie ciepło i do usłyszenia w najbliższą ''sobotę''
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Christmas time!
Uff ;) znalazłam dla Was chwilkę w tym szale przygotowań. Choinka już ubrana !
A tak P.S. czy Wy przez ten brak śniegu też nie czujecie tej atmosfery? Może trudniej byłoby sie jej oprzeć. Na szczęście da się chociaż powalczyć ( wiem, wiem każdy kocha święta <3 )
Brakuje tylko łańcucha i światełek. A co do światełek. Jest to ciekawa historia, gdyż były dopiero co kupione i kiedy zaczęłam je z Miśką zakładać przestał świecić jeden kolor, było ich 5. Ale ok... zakładamy razem. Założyłyśmy po 30 minutowych trudach zapalamy.. wow ale ładnie i wg. I nagle... BAHHHH.. światełka tak sobie troszkę wybuchły. Kabelki odstrzeliły.. i tak właściwie to właśnie czekamy na kolejne światełka które są już w drodze. Prezenty spakowane! Nie powiem moja mama miała wszystkie prezenty. Dla mojej rodziny od innych i dla innych od mojej rodziny. ( Trochę lipa że ja wiem co dostane, ale jakoś to przeżyję ) I nie powiem.. jest szał... może zdjęcie nie odzwierciedla tego ale w rodzinie jest na 11 osób a mamy koło 30 prezentów + niektóre maja jeszcze u siebie inni. Nie spodziewałam się takiej liczby prezentów.
( kiepsko widać bo są pakowane w papier i jeden na drugim leży)
Co do moich planów. Założyłam jak obiecałam portal. I teraz by zwiększyć Wam możliwość komunikacji ze mną ( oraz żebyście widzieli kto do Was pisze) zastanawiam się nad założeniem kanału na YouTube. Namawiam do tego Miśkę. Chciałabym z nią to prowadzić bo wiem, że sama tego nie ogarnę, no i nie powiem... wiem pójdzie mi to lepiej. Co do portalu liczę, że z chęcią będziecie go odwiedzać i sprawdzać co u mnie nowego. Może gwiazda nie zostanę, ale robię to co sprawia mi przyjemność a zarazem mam świadomość że chociaż próbuję spełniać swoje marzenia ( tak mam takie marzenie i nie boję się ani go uwidaczniać ani o nie walczyć.)
Jutro prawdopodobnie ZNOWU będę kursować między Lublinem a Urszulinem tak więc powodzenia w dalszych przygotowaniach do świat i nie dajcie się wciągnąć w te całą atmosferę zasranych lampeczek ( które wiecznie jak na złość się plączą) i prezentów ( które i tak sami sobie wybieracie ;) niestety mi się nie udało obronić... chociaż. Ciągle walczę)
A tak P.S. czy Wy przez ten brak śniegu też nie czujecie tej atmosfery? Może trudniej byłoby sie jej oprzeć. Na szczęście da się chociaż powalczyć ( wiem, wiem każdy kocha święta <3 )
niedziela, 21 grudnia 2014
Mój portal.
Tak jak obiecałam :
https://www.facebook.com/martarutkowskoff?ref=hl
Oryginalny portal na Facebook'u. Zapraszam :)
https://www.facebook.com/martarutkowskoff?ref=hl
Oryginalny portal na Facebook'u. Zapraszam :)
21.12.2014 & Martta Rutkowska
Jezu dopiero w domu. ;) never again. Urszulin nic się nie zmienia. Chciałam Was poinformować, że zakładam portal na Facebook'u. Jak tylko go stworzę link zamieszczę na blogu. Hmmm.. ogółem dzień jak co dzień. Przed świętami nie wiele się dzieje i nie ma zbytnio o czym pisać. Końcowe zakupy gwiazdkowe zrobione :) Żyje na walizkach tak właściwie.. bo raz jadę tu raz tu. Tydzień w Lublinie weekend w domu. Do tego projekt. Zero śniadań, kolacji... Obiad czasem. Taki tryb życia jest strasznie męczący ale da się przyzwyczaić. Szczerze nie mam jakiegoś grafiku dnia a teraz kiedy prowadzę bloga bedzie jeszcze trudniej mi to pogodzić. Jednak dla Was warto to robić i jakoś próbować. Święta to magiczna ale zasrana atmosfera. Czasem mam wrażenie że ludzie zapominają tak na prawdę po co są święta. Wszyscy robią zakupy, wyjeżdżają żeby odpocząć zostawiają rodzinę. Chociaż sama tak żyję. Robię dokładnie to sama. Jeden dzień w Urszulinie drugi w Lublinie. Choinki jeszcze nie mam, tak więc oprócz tego muszę jeszcze kupić choinkę, ubrać ją. Wigilia w Lublinie, Boże Narodzenie w Urszulinie i Lublinie. Oprócz takich zwykłych spraw mam niezwykłą wiadomość... Zostanę mama! Ale chrzestna :) Moja siostra mnie o to poprosiła i szykuje się na chrzest w Lutym :) Siedzę tak sobie na kanapie oglądam serial i myślę jak bardzo cieszę się,że mam chociaż chwilę odpoczynku. Znaczy.. ten odpoczynek dostanę dopiero w Wigilię? Jakoś tak. Mam nadzieję, że chociaż niektórzy mogą odpocząć inaczej. Jestem na biol-chemie. Ale czasem zastanawiam się czy na pewno tego chce. To zajmuje mnóstwo czasu a dla mnie bardzo ważni są znajomi na których przez to nie mam czasu. Projekt.. chyba się już rozpada. Nie jestem zbyt szczęśliwa ale mówię to co czuję. Ok nie ma co pisać o niczym i Was zanudzać biorę sie za portal:)
I obiecane zdjęcia pokoju który wyremontowałam oraz piękny ośnieżony Lublin :)
sobota, 20 grudnia 2014
Wielki powrót!
Hejj :)
Chyba ułożyłam sobie już moje życie i postanowiłam wznowić bloga. :) Hmmm w te trzy miesiące. bardzo dużo się działo. Poznałam wiele nowych osób, miedzy innymi moich przyjaciół. Straciłam kilku znajomych... niestety. To przykre, ale życie nie jest łatwe. Byłam w Wawie. Mnóstwo imprez i zabawy. Oceny.. chwiejne. Mam strasznie mało czasu w liceum. Problem ze zmianą szkoły.. też był. Na szczęście chyba się już wszystko wyjaśniło i zostanę w mojej ukochanej szkole. Najpierw tydzień w Kazimierzu, później z powrotem w Jadzi i ciągle w głowie świadomość że ja już tu nie będę chodzić. Współczuje wszystkim którzy mają taki dylemat... bo ciężko jest... nie możesz się skupić, jeść , spać ogólnie funkcjonować. Jak mi idzie życie całkiem samej? Bardzo ciekawie. Nie powiem... ciężko jest ale da sie tak żyć. W domu rodzinnym zrobiłam remont w pokoju co oczywiście jak tylko dotrę do Urszulina uwidocznię na zdjęciu. Czego nienawidzę w mieście? Tego że z zimnego dworu wsiadam do ciepłego miejskiego i ciągle mam katar. ;) Święta... mam zamiar spędzić w gronie rodziny. :) Jak chyba większość, chociaż muszę przyznać, że Lublin mnie wciągnął i jest już Moim miastem.. nie zbyt mam przez to ochotę go opuszczać na ten tydzień. Ale cóż obowiązki wzywają. Sylwester.. mnóstwo szampana i znajomych ( oczywiście w moim Lublinie) szał prezentów i zakupów świątecznych chyba już się zaczął ;) Szczerze nie spodziewałam się ale na półrocze wychodzą mi 3 dwóje i musze coś z nimi zrobić. Dzisiaj spędziłam dzień w galerii FELICITY gdzie odbył się koncert D. Kwiatkowskiego. Udało mi się nawet zdobyć płytę z jego autografem i przekonać że niektórzy fani są chorzy i powinni być leczeni ( nie obrażając nikogo). Wczoraj do 2 w nocy sprzątałam po imprezie a dzisiaj spałam do 12. Jak wstałam to oczywiście ogarnięcie sie i do galerii. ;) To właśnie on dzisiaj zmotywował mnie do końca do wznowienia bolga, bo powiem Wam, iż myślałam nad tym od 3 tygodni, ale nie byłam pewna decyzji. Dzisiaj Kwiat mnie w niej upewnił. On na prawdę potrafi zmotywować do życia.. Mimo że osobiście słucham metalu. To kiedy rano wstaje.. widzę za oknem złą pogodę, mam zły humor.. jadąc miejskim włączam sobie jego piosenkę np. najnowszą z albumu POP&ROLL pt. Pop&Roll to uświadamia sobie, że życie jest ciężko ale trzeba walczyć... Marzenia? Kiedy leżę w łóżku marzę że osiągnę coś równie wielkiego jak on. I ktoś ostatnio powiedział, że trzeba chociaż próbować.. dał mi bardzo dużo do myślenia. Co do historii szkolnych.. niechcący ostatnio obraziłam nauczyciela i powiedziałam mu że jest... Idiotą.. ( mały przypał, na szczęście nauczyciel zrozumiał, że ja żartuje). Miałam Wigilię klasową i trzech nie zapowiedzianych gości. Ogółem było bardzo przyjemnie. Ten okres napawa mnie do bycia miłą.. nawet do wrogów. Życzeń nie składam bo mam zamiar jeszcze pisać ;)
Chyba ułożyłam sobie już moje życie i postanowiłam wznowić bloga. :) Hmmm w te trzy miesiące. bardzo dużo się działo. Poznałam wiele nowych osób, miedzy innymi moich przyjaciół. Straciłam kilku znajomych... niestety. To przykre, ale życie nie jest łatwe. Byłam w Wawie. Mnóstwo imprez i zabawy. Oceny.. chwiejne. Mam strasznie mało czasu w liceum. Problem ze zmianą szkoły.. też był. Na szczęście chyba się już wszystko wyjaśniło i zostanę w mojej ukochanej szkole. Najpierw tydzień w Kazimierzu, później z powrotem w Jadzi i ciągle w głowie świadomość że ja już tu nie będę chodzić. Współczuje wszystkim którzy mają taki dylemat... bo ciężko jest... nie możesz się skupić, jeść , spać ogólnie funkcjonować. Jak mi idzie życie całkiem samej? Bardzo ciekawie. Nie powiem... ciężko jest ale da sie tak żyć. W domu rodzinnym zrobiłam remont w pokoju co oczywiście jak tylko dotrę do Urszulina uwidocznię na zdjęciu. Czego nienawidzę w mieście? Tego że z zimnego dworu wsiadam do ciepłego miejskiego i ciągle mam katar. ;) Święta... mam zamiar spędzić w gronie rodziny. :) Jak chyba większość, chociaż muszę przyznać, że Lublin mnie wciągnął i jest już Moim miastem.. nie zbyt mam przez to ochotę go opuszczać na ten tydzień. Ale cóż obowiązki wzywają. Sylwester.. mnóstwo szampana i znajomych ( oczywiście w moim Lublinie) szał prezentów i zakupów świątecznych chyba już się zaczął ;) Szczerze nie spodziewałam się ale na półrocze wychodzą mi 3 dwóje i musze coś z nimi zrobić. Dzisiaj spędziłam dzień w galerii FELICITY gdzie odbył się koncert D. Kwiatkowskiego. Udało mi się nawet zdobyć płytę z jego autografem i przekonać że niektórzy fani są chorzy i powinni być leczeni ( nie obrażając nikogo). Wczoraj do 2 w nocy sprzątałam po imprezie a dzisiaj spałam do 12. Jak wstałam to oczywiście ogarnięcie sie i do galerii. ;) To właśnie on dzisiaj zmotywował mnie do końca do wznowienia bolga, bo powiem Wam, iż myślałam nad tym od 3 tygodni, ale nie byłam pewna decyzji. Dzisiaj Kwiat mnie w niej upewnił. On na prawdę potrafi zmotywować do życia.. Mimo że osobiście słucham metalu. To kiedy rano wstaje.. widzę za oknem złą pogodę, mam zły humor.. jadąc miejskim włączam sobie jego piosenkę np. najnowszą z albumu POP&ROLL pt. Pop&Roll to uświadamia sobie, że życie jest ciężko ale trzeba walczyć... Marzenia? Kiedy leżę w łóżku marzę że osiągnę coś równie wielkiego jak on. I ktoś ostatnio powiedział, że trzeba chociaż próbować.. dał mi bardzo dużo do myślenia. Co do historii szkolnych.. niechcący ostatnio obraziłam nauczyciela i powiedziałam mu że jest... Idiotą.. ( mały przypał, na szczęście nauczyciel zrozumiał, że ja żartuje). Miałam Wigilię klasową i trzech nie zapowiedzianych gości. Ogółem było bardzo przyjemnie. Ten okres napawa mnie do bycia miłą.. nawet do wrogów. Życzeń nie składam bo mam zamiar jeszcze pisać ;)
niedziela, 12 października 2014
Pomoc
Hej,
ludzie mam prośbę. Czy każdy może polubić strone z tego linku? https://www.facebook.com/pages/Cent-do-absty/403923576422510
Mianowicie wyglada to tak, że razem z grupa znajomych organizujemy projekt społeczny. I bardzo zależy nam na jak największej ilości polubień. Pomożecie Nam? Prosze. Mamy zamiar nagrać film pt,, 1 Cent do Absty'' i puścić go w szkołach i podrzednych kinach ( oczywiście za darmo) aby ludzie rozumieli problem narkomani a tych co do tego sie chca zabrać ostrzec i ,, zrazic''? Naszą główną nagrodą jest certyfikat projektowania i cos jeszcze ale sama juz nie pamiętam co. Potrzebujemy jak największą liczbę polubień. Jeszcze raz prosze pomóżcie Nam. :) z Całą grupą z góry dziękuje!
Co u mnie? Chyba nic nowego... dalej zagubiona i niezdecydowana. I chyba nikt mi w tym nie moze pomóc. Potrzebuje czasu.
ludzie mam prośbę. Czy każdy może polubić strone z tego linku? https://www.facebook.com/pages/Cent-do-absty/403923576422510
Mianowicie wyglada to tak, że razem z grupa znajomych organizujemy projekt społeczny. I bardzo zależy nam na jak największej ilości polubień. Pomożecie Nam? Prosze. Mamy zamiar nagrać film pt,, 1 Cent do Absty'' i puścić go w szkołach i podrzednych kinach ( oczywiście za darmo) aby ludzie rozumieli problem narkomani a tych co do tego sie chca zabrać ostrzec i ,, zrazic''? Naszą główną nagrodą jest certyfikat projektowania i cos jeszcze ale sama juz nie pamiętam co. Potrzebujemy jak największą liczbę polubień. Jeszcze raz prosze pomóżcie Nam. :) z Całą grupą z góry dziękuje!
Co u mnie? Chyba nic nowego... dalej zagubiona i niezdecydowana. I chyba nikt mi w tym nie moze pomóc. Potrzebuje czasu.
poniedziałek, 6 października 2014
I'm so sorry
Hej.
Wiem co obiecywałam ostatnio ale...
Chciałam powiedzieć smutną nowinę. Chwilowo zawieszam bloga. Nie jestem w stanie go prowadzić. Mniejsza o przyczynę. Blog miał być miły o dobrym nastroju. A mój wewnętrzny do tego nie pasuje. Przepraszam Was. Wiem, że się zawiedliście. Nie pisze kiedy kolejny post... Bo nie wiem. Muszę poukładać swoje życie. Inaczej nic co robię nie będzie miało sensu. Jeszcze raz przepraszam. Do ,,usłyszenia''
Wiem co obiecywałam ostatnio ale...
Chciałam powiedzieć smutną nowinę. Chwilowo zawieszam bloga. Nie jestem w stanie go prowadzić. Mniejsza o przyczynę. Blog miał być miły o dobrym nastroju. A mój wewnętrzny do tego nie pasuje. Przepraszam Was. Wiem, że się zawiedliście. Nie pisze kiedy kolejny post... Bo nie wiem. Muszę poukładać swoje życie. Inaczej nic co robię nie będzie miało sensu. Jeszcze raz przepraszam. Do ,,usłyszenia''
niedziela, 5 października 2014
WSPARCIE.
Hej
Honestly... nie mam weny. Miałam dzień do... Nie spałam pół nocy, mniejsza o przyczynę. Hmm wczoraj... było fajnie. Bardzo dobry dzień. Ale dzisiaj już nie, mam za dużo myśli. Musze je poukładać bo sama nie wiem czego chce. Nie mam weny ani humoru. I zastanawiałam się czy napisać wg post.. Po co psuć humor innym i uświadamiać,że życie jest brutalne nie uczciwe i ma nas w tyłku? Napisalabym kilka rzeczy które mnie męcza... ale nie moge. Szkoda że nie mam komu się zwierzyć. Nie dlatego, że nie mam przyjaciół. Mam i to wspaniałych i poszerzam ich grono. Tylko dlatego, że nie chce psuć innym humoru. Pisze tego posta bo może... pomoże mi to? Sama nie wiem. Jezu.. poważnie nie wiem czego chce. Napisze weselszego posta kiedy indziej. Tego pisze po to zebyście nie myśleli, że każdy ma wspaniałe życie tylko Wy nie. Nie. Tak na prawde. Każdy człowiek na świecie ma też dni takie jak ja. Kiedy potrzebuje kogoś drugiego i nie ma takiej osoby, a jeśli ma to o tym nie wie. Może powinniście uświadomić innych, że Wy jesteście ich wsparciem? Przydatne. Polecam. I przepraszam za nastrój posta.
Honestly... nie mam weny. Miałam dzień do... Nie spałam pół nocy, mniejsza o przyczynę. Hmm wczoraj... było fajnie. Bardzo dobry dzień. Ale dzisiaj już nie, mam za dużo myśli. Musze je poukładać bo sama nie wiem czego chce. Nie mam weny ani humoru. I zastanawiałam się czy napisać wg post.. Po co psuć humor innym i uświadamiać,że życie jest brutalne nie uczciwe i ma nas w tyłku? Napisalabym kilka rzeczy które mnie męcza... ale nie moge. Szkoda że nie mam komu się zwierzyć. Nie dlatego, że nie mam przyjaciół. Mam i to wspaniałych i poszerzam ich grono. Tylko dlatego, że nie chce psuć innym humoru. Pisze tego posta bo może... pomoże mi to? Sama nie wiem. Jezu.. poważnie nie wiem czego chce. Napisze weselszego posta kiedy indziej. Tego pisze po to zebyście nie myśleli, że każdy ma wspaniałe życie tylko Wy nie. Nie. Tak na prawde. Każdy człowiek na świecie ma też dni takie jak ja. Kiedy potrzebuje kogoś drugiego i nie ma takiej osoby, a jeśli ma to o tym nie wie. Może powinniście uświadomić innych, że Wy jesteście ich wsparciem? Przydatne. Polecam. I przepraszam za nastrój posta.
niedziela, 21 września 2014
Odnaleźć się.. trudna rzecz
Hej Ludzie.
Heh dawno nie pisała. Tssaaa mam 90 słówek do nauki z ang na jutro ale ja wole napisać dla Was posta:) Hmmm 98 jak tam nowa szkoła? U mnie jest super. Z tygodnia na tydzień co raz bardziej się klimatyzuje. Kocham moich aktualnych znajomych. Podoba mi się że akceptują mnie taką jaka jestem. Z moim kochanym sceptyzmem. Że nie liczy sie dla nich w czym chodze ubrana. Że mogę być sobą. Znalazłam przyjaciółkę o której zawsze marzyłam. Jasne miałam wcześniej koleżanki i rozmawiałam z nimi o tym samym,ale czuje... Czuje że to jest coś innego. Szanuje wszystkich ludzi którzy kogoś lubią za charakter a nie za to jak sie ubiera i czy nosi ubrania z Nike i Adidasa. Bo Ci ludzie są prawdziwi. Nie noszą żadnych ''masek''. Pokazują swoją prawdziwą twarz i można na nich polegać. Nie myślałam że po tak krótkim czasie tak dobrze będę się czuła w nowej szkole. Liczę że każdy z mojego rocznika i nowy w szkole też się tak szybko odnalazł. A jeśli nie to otwórzcie sie do ludzi. Nie szukajcie żadnych wad tylko patrzcie na plusy. Ja wiem że pomyślicie '' łatwo mówić''. Ale uwierzcie ja też taka byłam. Szłam na początek roku zamknieta w sobie wystraszona. Nie wiedziałam co będzie. Lecz kiedy zauważyłam że są ludzie normalni to postanowiłam się otworzyć i wyszło mi to na dobre. Spróbujcie może sie Wam uda. W następnym poście wstawie zdjęcia. ;) O ile jakieś zrobie bo narazie nie mam czasu XD Cafe Velo albo costa itp ;) kina zakupy:) wiec jak tylko bedę miala zdjecia to je wstawie. Szłam jak pamięta do kina XD miałam polecić film. ,, Lucy'' megga film i bardzo warto obejrzeć, ,, The Giver'' film przekaże najważniejsze prawdy o życiu, o tym jakie jest wspaniałe. Jak trzeba je cenić i ostatni film to ,, If I stay'' poryczałam sie. Cudo i dla mnie film roku. Obejrzyjcie stanowczo.
Heh dawno nie pisała. Tssaaa mam 90 słówek do nauki z ang na jutro ale ja wole napisać dla Was posta:) Hmmm 98 jak tam nowa szkoła? U mnie jest super. Z tygodnia na tydzień co raz bardziej się klimatyzuje. Kocham moich aktualnych znajomych. Podoba mi się że akceptują mnie taką jaka jestem. Z moim kochanym sceptyzmem. Że nie liczy sie dla nich w czym chodze ubrana. Że mogę być sobą. Znalazłam przyjaciółkę o której zawsze marzyłam. Jasne miałam wcześniej koleżanki i rozmawiałam z nimi o tym samym,ale czuje... Czuje że to jest coś innego. Szanuje wszystkich ludzi którzy kogoś lubią za charakter a nie za to jak sie ubiera i czy nosi ubrania z Nike i Adidasa. Bo Ci ludzie są prawdziwi. Nie noszą żadnych ''masek''. Pokazują swoją prawdziwą twarz i można na nich polegać. Nie myślałam że po tak krótkim czasie tak dobrze będę się czuła w nowej szkole. Liczę że każdy z mojego rocznika i nowy w szkole też się tak szybko odnalazł. A jeśli nie to otwórzcie sie do ludzi. Nie szukajcie żadnych wad tylko patrzcie na plusy. Ja wiem że pomyślicie '' łatwo mówić''. Ale uwierzcie ja też taka byłam. Szłam na początek roku zamknieta w sobie wystraszona. Nie wiedziałam co będzie. Lecz kiedy zauważyłam że są ludzie normalni to postanowiłam się otworzyć i wyszło mi to na dobre. Spróbujcie może sie Wam uda. W następnym poście wstawie zdjęcia. ;) O ile jakieś zrobie bo narazie nie mam czasu XD Cafe Velo albo costa itp ;) kina zakupy:) wiec jak tylko bedę miala zdjecia to je wstawie. Szłam jak pamięta do kina XD miałam polecić film. ,, Lucy'' megga film i bardzo warto obejrzeć, ,, The Giver'' film przekaże najważniejsze prawdy o życiu, o tym jakie jest wspaniałe. Jak trzeba je cenić i ostatni film to ,, If I stay'' poryczałam sie. Cudo i dla mnie film roku. Obejrzyjcie stanowczo.
środa, 10 września 2014
dość dziwny post....
Hej.
Siedze nad lekcjami... i wyświetla mi sie post. Ten o to https://www.facebook.com/dawidkwiatkowskioff/photos/a.432927523481824.1073741827.319926098115301/675905289184045/?type=1 (Nie to że jestem fanka D.Kwiatkowskiego) ale naszły mnie myśli.. jestem po tygodniu nowej szkoły.. zaczynam drugi. I mogę powiedzieć.. że w naszym życiu chyba zawsze znajdą się ludzie którzy nam nie odpowiadają. Ale trzeba ich tolerować. Ja... czuje, że chyba po prostu niektórym zazdroszczę. Wiem, że to wielki minus.. ale chciałabym mieć życie chociaż trochę podobne do nich.. a jednak nie. Mam inny charakter. Jestem ... marzycielka? Mam wiele marzeń. Co dziwne najczęściej sprzecznych. Ale wiecie.. Podziwiam go.. z jednego powodu. Że mimo wszystko szedł do celu. Że spełnił marzenia. Że mu sie udało. Nie każdy ma na tyle odwagi by dążyć do swoich marzeń. I w tym go podziwiam i gratuluję Mu.
Siedze nad lekcjami... i wyświetla mi sie post. Ten o to https://www.facebook.com/dawidkwiatkowskioff/photos/a.432927523481824.1073741827.319926098115301/675905289184045/?type=1 (Nie to że jestem fanka D.Kwiatkowskiego) ale naszły mnie myśli.. jestem po tygodniu nowej szkoły.. zaczynam drugi. I mogę powiedzieć.. że w naszym życiu chyba zawsze znajdą się ludzie którzy nam nie odpowiadają. Ale trzeba ich tolerować. Ja... czuje, że chyba po prostu niektórym zazdroszczę. Wiem, że to wielki minus.. ale chciałabym mieć życie chociaż trochę podobne do nich.. a jednak nie. Mam inny charakter. Jestem ... marzycielka? Mam wiele marzeń. Co dziwne najczęściej sprzecznych. Ale wiecie.. Podziwiam go.. z jednego powodu. Że mimo wszystko szedł do celu. Że spełnił marzenia. Że mu sie udało. Nie każdy ma na tyle odwagi by dążyć do swoich marzeń. I w tym go podziwiam i gratuluję Mu.
poniedziałek, 1 września 2014
Beginning :)
Witam ponownie!
Ostatnio tak trochę myślałam o blogu i stwierdziłam, że może by tak trochę zmienił jego klimat? Co Wy o tym myślicie? Do takich przemyśleń skłonił mnie ostatni weekend w którym robiłam wszystko byle tylko nie myśleć o nowej szkole. Heh dzisiaj jest 01.09 :P Początek school year. Jak ja to przeżyłam? Nie pytajcie :P Na początku było.... terribly. Serio jeśli ktoś potrafi przeżywać to wszystko tak jak ja, to mu współczuje. Przychodzę pod budynek szkoły i kompletnie nikogo nie znam. Wszyscy stoją w grupkach i się śmieją rozmawiają. A ja taka sama. Nie wiem co ze sobą począć ( mój wielki minus... niestety ale jestem taka trochę nieśmiała jeśli zależy mi na czymś. Próbuje to korygować.. ale z tego co słyszałam to najpierw muszę to zaakceptować.) Po jakiś 10 minutes przychodzi pan i zaprasza nas na sale. Myśle' great, finally '. Zadowolona wchodzę do sali, aleeee... nie ma tak łatwo. Pytanie gdzie siądę. Widze jakieś wolne miejsce... zresztą cały rząd miejsc więc siadłam na końcu i myślę, że pewnie ktoś siadzie ze znajomymi ' Obym kogoś poznała'. Co raz bliżej rozpoczęcia. Przychodzi grupka dziewczyn i siada obok. GREAT!*.* My dream są spełnione. Niestety nie ma idealnie. Ja się jakoś nie chce narzucać więc sie nie odzywam i one też sie nie odzywają. Szkoda. Trochę posmutniałam ale nie tracę nadziei. I ona nadeszła. W ostatnim momencie przyszła pewna blondynka. Okazuje się że to jej koleżanki, ale nie ma gdzie siąść. Dziewczyny chcą wziąć ją na kolana ale ona nie chce w końcu proponujemy, że sie podsuniemy i siadzie pomiędzy. No zgoda. Siadla i zaczełyśmy rozmawiać. Jejciu jak wspaniale*.*O wszystko nad czym się zastanawiałam zapytałam. I w końcu trochę się ośmieliłam. Jak moja klasa? Genialnie. Bardzo mi się spodobała. Wesoła zresztą jak i wychowawczyni.Ogółem wszyscy wydają się bardzo sympatyczni :) Wiele osób interesuje się tym co ja :) Jednakże... stres był i od wszystkich przeżyć zaczeła mnie boleć głowa. fortunately ból już mija i wybieram się do kina na ,, LUCY''. Jeśli bedzie godny polecenia to na pewno to zrobie :)
Ostatnio kolega mnie spytał co mi właściwie daje ten blog. Hmmm sądzę, że rozwija moje pasje. Prawdę mówiąc idę na biol-chem, ale ja jestem raczej humanistyczną głową. Od zawsze pisałam opowiadania, wiersze itp. I chętnie robie to dalej. A swoje horyzonty poszerzam. Cieszę się, że tak dużo osób czyta mojego bloga. To mi na pewno dodaje pewności siebie. Jest to też przyjemne, że ktoś interesuje się czyimś dniem. Nie wiem jak jest ale wydaje mi sie że w większości czytają to moi znajomi. Dziękuje Wam, że mimo iż dalej nie widujemy się. Że nasze drogi się rozeszły, Wy dalej interesujecie się mną. A reszta jeśli kogoś nie znam a on to czyta. Dziękuje także. Miło jest wiedzieć,że robie to dla innych i im też coś daje mój blog. Bo gdyby nie Wy... To pisanie tego bloga nie miałoby sensu. Dziękuje Wszystkim! :)
A już jutro kolejna dawka stresu. Mam nadzieje, że mniejszego niż dzisiaj. :) Trzymajcie za mnie kciuki :)
Ostatnio tak trochę myślałam o blogu i stwierdziłam, że może by tak trochę zmienił jego klimat? Co Wy o tym myślicie? Do takich przemyśleń skłonił mnie ostatni weekend w którym robiłam wszystko byle tylko nie myśleć o nowej szkole. Heh dzisiaj jest 01.09 :P Początek school year. Jak ja to przeżyłam? Nie pytajcie :P Na początku było.... terribly. Serio jeśli ktoś potrafi przeżywać to wszystko tak jak ja, to mu współczuje. Przychodzę pod budynek szkoły i kompletnie nikogo nie znam. Wszyscy stoją w grupkach i się śmieją rozmawiają. A ja taka sama. Nie wiem co ze sobą począć ( mój wielki minus... niestety ale jestem taka trochę nieśmiała jeśli zależy mi na czymś. Próbuje to korygować.. ale z tego co słyszałam to najpierw muszę to zaakceptować.) Po jakiś 10 minutes przychodzi pan i zaprasza nas na sale. Myśle' great, finally '. Zadowolona wchodzę do sali, aleeee... nie ma tak łatwo. Pytanie gdzie siądę. Widze jakieś wolne miejsce... zresztą cały rząd miejsc więc siadłam na końcu i myślę, że pewnie ktoś siadzie ze znajomymi ' Obym kogoś poznała'. Co raz bliżej rozpoczęcia. Przychodzi grupka dziewczyn i siada obok. GREAT!*.* My dream są spełnione. Niestety nie ma idealnie. Ja się jakoś nie chce narzucać więc sie nie odzywam i one też sie nie odzywają. Szkoda. Trochę posmutniałam ale nie tracę nadziei. I ona nadeszła. W ostatnim momencie przyszła pewna blondynka. Okazuje się że to jej koleżanki, ale nie ma gdzie siąść. Dziewczyny chcą wziąć ją na kolana ale ona nie chce w końcu proponujemy, że sie podsuniemy i siadzie pomiędzy. No zgoda. Siadla i zaczełyśmy rozmawiać. Jejciu jak wspaniale*.*O wszystko nad czym się zastanawiałam zapytałam. I w końcu trochę się ośmieliłam. Jak moja klasa? Genialnie. Bardzo mi się spodobała. Wesoła zresztą jak i wychowawczyni.Ogółem wszyscy wydają się bardzo sympatyczni :) Wiele osób interesuje się tym co ja :) Jednakże... stres był i od wszystkich przeżyć zaczeła mnie boleć głowa. fortunately ból już mija i wybieram się do kina na ,, LUCY''. Jeśli bedzie godny polecenia to na pewno to zrobie :)
Ostatnio kolega mnie spytał co mi właściwie daje ten blog. Hmmm sądzę, że rozwija moje pasje. Prawdę mówiąc idę na biol-chem, ale ja jestem raczej humanistyczną głową. Od zawsze pisałam opowiadania, wiersze itp. I chętnie robie to dalej. A swoje horyzonty poszerzam. Cieszę się, że tak dużo osób czyta mojego bloga. To mi na pewno dodaje pewności siebie. Jest to też przyjemne, że ktoś interesuje się czyimś dniem. Nie wiem jak jest ale wydaje mi sie że w większości czytają to moi znajomi. Dziękuje Wam, że mimo iż dalej nie widujemy się. Że nasze drogi się rozeszły, Wy dalej interesujecie się mną. A reszta jeśli kogoś nie znam a on to czyta. Dziękuje także. Miło jest wiedzieć,że robie to dla innych i im też coś daje mój blog. Bo gdyby nie Wy... To pisanie tego bloga nie miałoby sensu. Dziękuje Wszystkim! :)
A już jutro kolejna dawka stresu. Mam nadzieje, że mniejszego niż dzisiaj. :) Trzymajcie za mnie kciuki :)
piątek, 29 sierpnia 2014
Holiday!
Hej Misiaki!
Jejciu, wiem pisałam a long time ago;/ przepraszam. Ale wiecie..wakacje ;p wyjazdy. Caly miesiac spedzilam po za domem a pozniej jeszcze 2 tyg. Nie mialam zbytnio dostepu do Neta i nie mialam jak pisac ;/ Hmmm co sie dzialo? Moc energii!! First week in my skromnym mieszkanku w Lublinie z kuzynka. Nastepny to Krk/NT ;P moze lepiej nie będę opowiadać co sie działo ;P Później wypad nad Polskie morze. A dokładnie do Międzyzdrojów. A poźniej wielki powrót do domu ;P No i w sierpniu kolejny wyjazd. Jestem aktualnie w domu i remontuje pokój w moim ukochanym Urszulinie;P już niedlugo koniec więc wrzucę wam zdjęcia ;P Mam tyle pomysłów a przecież nie mogę wszystkiego pomieszać. I love it <3 remonty <3<3<3 A Wam Kociaki jak mijają wakacje? :P I know. Zaniedbuje Was. Powinnam być chyba bardziej hmmm... systematic? Postaram się. Te holidays uważam za udane, za dwa dni początek roku szkolnego. Is someone happy? Ja mam raczej stresa. Idę do school gdzie nikogo nie znam. Kompletnie obcy ludzie, nauczyciele, korytarze. Ale.. co rozpaczam. I hope that I will find in there. Trzymajcie za mnie kciuki i trzymajcie się ciepło. Niestety, obowiązki wzywają. Wybaczcie. Przynajmniej znalazłam czas na krotki wpis. Nie gniewajcie sie za ten brak czasu ;/ I promise. Postaram sie być bardziej systematyczna tak jak juz pisalam. A caly rocznik 1998 i inni którzy idą do nowej szkoly sami. Nie bójcie sie ;) jestem w Waszym gronie ;P Łapcie kilka photos z nad gorącego Bałtyku;) CAŁUSY!!! I do zobaczenia;)
I nasza piękna klameczka ;P
Jejciu, wiem pisałam a long time ago;/ przepraszam. Ale wiecie..wakacje ;p wyjazdy. Caly miesiac spedzilam po za domem a pozniej jeszcze 2 tyg. Nie mialam zbytnio dostepu do Neta i nie mialam jak pisac ;/ Hmmm co sie dzialo? Moc energii!! First week in my skromnym mieszkanku w Lublinie z kuzynka. Nastepny to Krk/NT ;P moze lepiej nie będę opowiadać co sie działo ;P Później wypad nad Polskie morze. A dokładnie do Międzyzdrojów. A poźniej wielki powrót do domu ;P No i w sierpniu kolejny wyjazd. Jestem aktualnie w domu i remontuje pokój w moim ukochanym Urszulinie;P już niedlugo koniec więc wrzucę wam zdjęcia ;P Mam tyle pomysłów a przecież nie mogę wszystkiego pomieszać. I love it <3 remonty <3<3<3 A Wam Kociaki jak mijają wakacje? :P I know. Zaniedbuje Was. Powinnam być chyba bardziej hmmm... systematic? Postaram się. Te holidays uważam za udane, za dwa dni początek roku szkolnego. Is someone happy? Ja mam raczej stresa. Idę do school gdzie nikogo nie znam. Kompletnie obcy ludzie, nauczyciele, korytarze. Ale.. co rozpaczam. I hope that I will find in there. Trzymajcie za mnie kciuki i trzymajcie się ciepło. Niestety, obowiązki wzywają. Wybaczcie. Przynajmniej znalazłam czas na krotki wpis. Nie gniewajcie sie za ten brak czasu ;/ I promise. Postaram sie być bardziej systematyczna tak jak juz pisalam. A caly rocznik 1998 i inni którzy idą do nowej szkoly sami. Nie bójcie sie ;) jestem w Waszym gronie ;P Łapcie kilka photos z nad gorącego Bałtyku;) CAŁUSY!!! I do zobaczenia;)
I nasza piękna klameczka ;P
piątek, 11 lipca 2014
To ja ... do konca zachowalam twarz.
Hej ludziska!
wiem, ze dawno nie pisalam but... nie mialam aby free Time :( przepraszam. U mnie caly czas cos sie dzieje. Najpierw wspaniale spedzilam dwa tygodnie ze znajomymi. Później przyjechała do mnie moja the jest kuzynka i byłyśmy glównie na mieście a jak wracałam to nie mialam sily by pisac posta. Siedziałyśmy u mnie do dzisiaj i tak kolo 14 wsiadłyśmy w busa i przyjechałyśmy na wakacje do Krakowa. Bede do środy?O.o szczerze mówiąc ostatnio sypiam po jakieś 8h... But co to jest for me? I need 13h by byc wyspana... Chodze z podkrążonymi oczami ciągle nie wyspana. Czuje sie jakbym zachorowała na jakieś przeziębienie. Po powrocie planowałam sie wyspać ale musiałabym odsypiać to rzez tydzień a nie mam takiej opcji gdy juz w niedzielę jadę nad morze do Międzyzdrojów. Pociag z Lublina mam o 6 rano... Wiec tez trzeba wcześniej wstać. Naszczęście jedno mozna oblać ! Rekrutacja dla większości z nas zakończona do liceów :) dostalam się do I LO w Lublinie. Moje marzenie spełniło sie ale juz of września naukę zaczynam w Liceum Królowej Jadwigi. :) na moja decyzje wpłynęło wiele czynników ale jednak jest ona taka a nie inna. Wiec Ci co maja zamiar isc do tego liceum do see later :)) trudno mi uwierzyć ze to juz liceum. Tak szybko to wszystko minelo. Niedawno zaczynałam gimnazjum i uważałam ze nie cierpie mojej klasy a tu juz koniec. Rozstajemy sie i okazało sie ze ich uwielbiam. Tak bede za nimi tęsknić :( niedawno jeszcze bylam taka małą gimbusistka patrząca głównie na wygląd a teraz zaszło tyle zmian. Mój charakter zmienił sie o 180 stopni. Pewnie wiele na to wpłynęło ale to ja ta sama... Od tylu lat... A jednak inna. A teraz wybaczcie postaram sie napisać kolejny wpis juz w niedzielę. Wiem, ze Was zaniedbuje moimi wpisami ale jestem ciągle w trasie wakacyjnej i po prostu nie zawsze mam mozliwosc wejścia na bloga i napisania czegoś a jednak trzeba, jeśli juz cos pisze, napisać to chociaz trochę z sensem :) goodbay, trzymajcie sie mocno i ciepło!
wiem, ze dawno nie pisalam but... nie mialam aby free Time :( przepraszam. U mnie caly czas cos sie dzieje. Najpierw wspaniale spedzilam dwa tygodnie ze znajomymi. Później przyjechała do mnie moja the jest kuzynka i byłyśmy glównie na mieście a jak wracałam to nie mialam sily by pisac posta. Siedziałyśmy u mnie do dzisiaj i tak kolo 14 wsiadłyśmy w busa i przyjechałyśmy na wakacje do Krakowa. Bede do środy?O.o szczerze mówiąc ostatnio sypiam po jakieś 8h... But co to jest for me? I need 13h by byc wyspana... Chodze z podkrążonymi oczami ciągle nie wyspana. Czuje sie jakbym zachorowała na jakieś przeziębienie. Po powrocie planowałam sie wyspać ale musiałabym odsypiać to rzez tydzień a nie mam takiej opcji gdy juz w niedzielę jadę nad morze do Międzyzdrojów. Pociag z Lublina mam o 6 rano... Wiec tez trzeba wcześniej wstać. Naszczęście jedno mozna oblać ! Rekrutacja dla większości z nas zakończona do liceów :) dostalam się do I LO w Lublinie. Moje marzenie spełniło sie ale juz of września naukę zaczynam w Liceum Królowej Jadwigi. :) na moja decyzje wpłynęło wiele czynników ale jednak jest ona taka a nie inna. Wiec Ci co maja zamiar isc do tego liceum do see later :)) trudno mi uwierzyć ze to juz liceum. Tak szybko to wszystko minelo. Niedawno zaczynałam gimnazjum i uważałam ze nie cierpie mojej klasy a tu juz koniec. Rozstajemy sie i okazało sie ze ich uwielbiam. Tak bede za nimi tęsknić :( niedawno jeszcze bylam taka małą gimbusistka patrząca głównie na wygląd a teraz zaszło tyle zmian. Mój charakter zmienił sie o 180 stopni. Pewnie wiele na to wpłynęło ale to ja ta sama... Od tylu lat... A jednak inna. A teraz wybaczcie postaram sie napisać kolejny wpis juz w niedzielę. Wiem, ze Was zaniedbuje moimi wpisami ale jestem ciągle w trasie wakacyjnej i po prostu nie zawsze mam mozliwosc wejścia na bloga i napisania czegoś a jednak trzeba, jeśli juz cos pisze, napisać to chociaz trochę z sensem :) goodbay, trzymajcie sie mocno i ciepło!
wtorek, 17 czerwca 2014
Ufff znalezione ;P
Hej :)
Już wróciłam do Polski we wtorek tydzień temu o 3 rano :) Poznałam mega ludzi, mam super wspomnienia. Działo się tak wiele. I jak zawsze na pożegnaniu płacz. Strasznie tęsknie za wszystkimi!!! Each! Chciałabym tam wrócić. Byłam już 2 raz i zawsze jest super. heh Do opowiadania mam kilka historii. :)
I.
Czas wracać do domu. zatrzymaliśmy się na obiad w karczmie i jak to nasz Robert zawsze coś wymyślił. Heh. Że nie mógł zjeść już więcej kotleta zabrał go w chusteczce do kieszeni ::) co za typ ;) zawsze coś wymyśli. hahahahhhahaha
II.
Jesteśmy na pokazie dzikich ptaków. Tylko, że nie ma tłumacza. Fajnie, że wszystko z koleżankami rozumiałyśmy :) wiec ja z Asia z nudów tłumaczyłyśmy sobie co pani mówi. Tyle się o niej dowiedziałyśmy :) hahahahahaha w ciagu 60 minut poznałyśmy full biography tej Pani. :) Wiecie ile miała chorób? Wow. była ślepa, głucha, miała raka, owsiki, downa. Ptak zabił jej córkę. I'll leave the rest for yourself ;)
III.
The line park. Nie było tak źle, dwa lata temu o wiele gorzej. :)) przeszłam w ciągu 2 godzin 3 trasy;) i później żałowałam, że to już koniec. :( Ale stres i adrenalina były. Czyli what I like. :)
IV.
Nie no nie może obyć się bez zgubienia się w ogromnym mieście :)) hahaha. Jak to ja. Schodzimy sobie z góry a że mi i koleżankom się nie chce no to idziemy na końcu. Za na mi miał być nauczyciel, ale pozwolił nam iść za nim. Więc szczęśliwe schodzimy sobie powolutku śmiejąc się, poprawiając makijaż i wg. Patrzymy grupa skręca w prawo. No ok. Po chwili my skręcamy. Patrzymy grupy nie ma. Nie no super. Idziemy dalej, może gdzieś skręcili jeszcze i ich zobaczymy za zakrętem. Doszłyśmy do skrzyżowania... nie ma. Kurcze... stresik już jest... ok w drógą strone może poszli... idziemy. no nie ma nigdzie nie ma... jak mogła nam zniknąć z oczu 60 osobowa grupa?! no teraz to już 56... ok zapytajmy kogoś... podchodzę i czy widziała może pani grupę gdzie było duzoo osób? Takkkk oczywiście tam poszli. Patrzymy rzeczywiście ogromna grupa.. ok szybko bo znów nam znikną.. biegniemy. podbiegamy... to nie nasi.... i taki szok. Co?! Dobra dzwonimy do nauczyciela i znajomych. Nikt nie odbiera... no nie.. jak można zgubić dzieci ?!( hahahahah taki burwels. Zdenerwowanie wzrasta)OK dodzwoniłam się.... do żony nauczyciela. Zadzwoni przekaże... nagle dzwoni koleżanka. Marta gdzie jesteś? wszyscy się martwią. Uffff emocje opadły. Znalezione :)
Kociaki wiecej Wam opowiem nastepnym razem poniewaz aktualnie zostal mi jeden dzien i chce dostac 5 z biologii. Wybaczcie *.* see you later :*
Już wróciłam do Polski we wtorek tydzień temu o 3 rano :) Poznałam mega ludzi, mam super wspomnienia. Działo się tak wiele. I jak zawsze na pożegnaniu płacz. Strasznie tęsknie za wszystkimi!!! Each! Chciałabym tam wrócić. Byłam już 2 raz i zawsze jest super. heh Do opowiadania mam kilka historii. :)
I.
Czas wracać do domu. zatrzymaliśmy się na obiad w karczmie i jak to nasz Robert zawsze coś wymyślił. Heh. Że nie mógł zjeść już więcej kotleta zabrał go w chusteczce do kieszeni ::) co za typ ;) zawsze coś wymyśli. hahahahhhahaha
II.
Jesteśmy na pokazie dzikich ptaków. Tylko, że nie ma tłumacza. Fajnie, że wszystko z koleżankami rozumiałyśmy :) wiec ja z Asia z nudów tłumaczyłyśmy sobie co pani mówi. Tyle się o niej dowiedziałyśmy :) hahahahahaha w ciagu 60 minut poznałyśmy full biography tej Pani. :) Wiecie ile miała chorób? Wow. była ślepa, głucha, miała raka, owsiki, downa. Ptak zabił jej córkę. I'll leave the rest for yourself ;)
III.
The line park. Nie było tak źle, dwa lata temu o wiele gorzej. :)) przeszłam w ciągu 2 godzin 3 trasy;) i później żałowałam, że to już koniec. :( Ale stres i adrenalina były. Czyli what I like. :)
IV.
Nie no nie może obyć się bez zgubienia się w ogromnym mieście :)) hahaha. Jak to ja. Schodzimy sobie z góry a że mi i koleżankom się nie chce no to idziemy na końcu. Za na mi miał być nauczyciel, ale pozwolił nam iść za nim. Więc szczęśliwe schodzimy sobie powolutku śmiejąc się, poprawiając makijaż i wg. Patrzymy grupa skręca w prawo. No ok. Po chwili my skręcamy. Patrzymy grupy nie ma. Nie no super. Idziemy dalej, może gdzieś skręcili jeszcze i ich zobaczymy za zakrętem. Doszłyśmy do skrzyżowania... nie ma. Kurcze... stresik już jest... ok w drógą strone może poszli... idziemy. no nie ma nigdzie nie ma... jak mogła nam zniknąć z oczu 60 osobowa grupa?! no teraz to już 56... ok zapytajmy kogoś... podchodzę i czy widziała może pani grupę gdzie było duzoo osób? Takkkk oczywiście tam poszli. Patrzymy rzeczywiście ogromna grupa.. ok szybko bo znów nam znikną.. biegniemy. podbiegamy... to nie nasi.... i taki szok. Co?! Dobra dzwonimy do nauczyciela i znajomych. Nikt nie odbiera... no nie.. jak można zgubić dzieci ?!( hahahahah taki burwels. Zdenerwowanie wzrasta)OK dodzwoniłam się.... do żony nauczyciela. Zadzwoni przekaże... nagle dzwoni koleżanka. Marta gdzie jesteś? wszyscy się martwią. Uffff emocje opadły. Znalezione :)
Kociaki wiecej Wam opowiem nastepnym razem poniewaz aktualnie zostal mi jeden dzien i chce dostac 5 z biologii. Wybaczcie *.* see you later :*
sobota, 24 maja 2014
Czy to już rozstanie? :(
Cześć wszystkim!
Wiem, że dawno nie pisałam. Przepraszam, but... zbliża się koniec roku szkolnego a ja 2.06 wyjeżdżam do Niemiec na wymianę na tydzień, później rada pedagogiczna i szybko minie a oceny same się nie poprawią. So... ten week miałam strasznie zabiegany. Zresztą nadchodzący też taki będzie. W końcu musze pojechać do szkoły składać papiery, później mam egzamin kwalifikujący do grup angielskiego, a jeszcze gdzie w tym pakowanie i zakupy na wyjazd. Jezu. A żeby było fajnie. Siedzę teraz przed komputerem z chusteczkami i lekami. Bo jestem chora. ;/ Ledwo wydaje głos. Ma może ktoś jakiś good sposób na kaszel i katar? W czwartek miałam wypad nad jezioro ze znajomymi na nocleg w domku. W końcu to nasze ostatnie wspólne nocowanie. :( Tak szkoda mi odchodzić z tej szkoły teraz. Z większością tych ludzi byłam od zerówki w szkole. Z niektórymi nawet w przedszkolu. A teraz czas odejść...Każdy w swoją stronę :( A wracając do wyjazdu. Niestety nie zrobiłam zdjęć gdyż nie zdążyłam. Nie dziwota skoro przyjechałam tak ok.20 to już się ściemniało a rano o 9 wyjeżdżałam. Ogółem było fajnie. ;) Duuuużo śmiechu. Poszliśmy spać ok.5-5.30 a wstawaliśmy ok.8 rano. Wróciłam do domu i miałam zamiar spać, ale wypadł mi wyjazd do miasta &.... cały dzień chodziłam o tych 3 godzinach snu. Nie mam pojęcia jak ja wytrzymałam, ale wieczorem tj. koło 24 padłam. Mam jedno zdjęcie z wyjazdu które wstawie w następnym poście, bo nie mam go aktualnie u siebie tylko u koleżanki;)
Of the end...
Miłej niedzieli i dzisiejszego popołudnia ;) & do zobaczenia prawdopodobnie za 2 tyg. :)
Of the end...
Miłej niedzieli i dzisiejszego popołudnia ;) & do zobaczenia prawdopodobnie za 2 tyg. :)
środa, 7 maja 2014
Tradycja:))
Cześć Misiaki!!! Cześć Kudlaki ;P
Wielki powrót do szkoły XD Chyba.... Uwaga posłuchajcie!!!To Mega ważne!!!
UWAGA!!!!!
Już jutro... to jest.... 08 maja... 2014ROK!!!Wielki powrót Marty do szkoły!!! Uczennica od miesiąca nie chodziła do szkoły... czy uda jej się odnaleźć w życiu porzuconej szkoły?! (wielkie napięcie) przekonajcie się sami, wchodząc jutro na tę oto stronę! http://martarutkowskofficial.blogspot.com/
Co ją spotka? Czy koleżanki ją pamiętają? Czy nadrobi zaległości???? Już jutro się dowiecie :))
A tak na poważnie :P jutro wracam do szkoły :)) ehh mam tyle zaległości, że boję się o nich myśleć:/ Macie jakieś sposoby na relaks? ;P Dzisiaj nic wielkiego się nie działo cały dzień siedzę w domu i dopracowuję mój plan z kolega o wyprawie na Rosje i wypowiedzeniu wojny ;P A co??My Polacy nie możemy??;) Są jeszcze jacyś chętni?? ;P jak to mawia Krzysiek '' ukraina to nasi bracia.... walczmy w ich imieniu'' no i oczywiście zemścijmy się za ten NIE NORMALNY język! :/ a ja się go musze uczyć od4 klasy podstawowej ;// MASAKRA!!!! :( plany na dzisiaj? Smażing plażing ;P U mnie jest tradycja że już teraz właśnie w tym okresie dowiaduje się co dostane za rok na Tłusty Czwartek. I oto to co chce przysłać mi kolega
Jutro kolejny post więc zapraszam :)) Macie tu jakieś fotki:)
Wielki powrót do szkoły XD Chyba.... Uwaga posłuchajcie!!!To Mega ważne!!!
UWAGA!!!!!
Już jutro... to jest.... 08 maja... 2014ROK!!!Wielki powrót Marty do szkoły!!! Uczennica od miesiąca nie chodziła do szkoły... czy uda jej się odnaleźć w życiu porzuconej szkoły?! (wielkie napięcie) przekonajcie się sami, wchodząc jutro na tę oto stronę! http://martarutkowskofficial.blogspot.com/
Co ją spotka? Czy koleżanki ją pamiętają? Czy nadrobi zaległości???? Już jutro się dowiecie :))
A tak na poważnie :P jutro wracam do szkoły :)) ehh mam tyle zaległości, że boję się o nich myśleć:/ Macie jakieś sposoby na relaks? ;P Dzisiaj nic wielkiego się nie działo cały dzień siedzę w domu i dopracowuję mój plan z kolega o wyprawie na Rosje i wypowiedzeniu wojny ;P A co??My Polacy nie możemy??;) Są jeszcze jacyś chętni?? ;P jak to mawia Krzysiek '' ukraina to nasi bracia.... walczmy w ich imieniu'' no i oczywiście zemścijmy się za ten NIE NORMALNY język! :/ a ja się go musze uczyć od4 klasy podstawowej ;// MASAKRA!!!! :( plany na dzisiaj? Smażing plażing ;P U mnie jest tradycja że już teraz właśnie w tym okresie dowiaduje się co dostane za rok na Tłusty Czwartek. I oto to co chce przysłać mi kolega
Jutro kolejny post więc zapraszam :)) Macie tu jakieś fotki:)
niedziela, 4 maja 2014
I co będzie dalej? Nie ma już nic.... jesteśmy WOLNI możemy iść.!
Cześć Misie :)
Przepraszam, że tak długo nie pisałam ale tak wiele się działo :) Już po testach;) ufffff jaka ulga. :) Jak wyniki? No more? I don't know. Dowiem się jak przyjdą do szkoły :) w między czasie w Wielki Tydzień trafiłam do szpitala i miałam operacje. :( I'm so sad:/ i teraz zaczyna się głupia wycieczka po lekarzach;/ muszę jeździć na głupie wizyty. But.... co fart to fart ;P nie dość, że nie było mnie w szkole tydzień przed testami to tydzień po testach także nie chodziłam. W poniedziałek lekarz... we wtorek wybrałam się do szkoły, ale znając moje głupie szczęście można się domyślić , że... lessons were canceled!! Przyjechało do ''nas'' ( mojej klasy i przeciwległej) 9 szkół...więc miałam zapewnione siedzenie w jednej pozycji od 9 ( a na 9 miałam do szkoły) do 13:30. Super... zmęczenie psychiczne zapewnione. Ale nie obyło się bez śmiechu... no i jak by mogło być bez słynnego przekupstwa na jedzenie ;) w między czasie byłam w teatrze na ,,Skrzypek na dachu'' ciekawa sztuka i nauczyłam się z niej jednego...w każdym narodzie... mimo wieloletniej tradycji.. ona w końcu odejdzie...nie da się od tego uchronić. Wszędzie nie ważne jak długo można czekać w końcu pojawi się taki splot zdarzeń, że tradycje i obyczaje ulegną zmianie. Is not worth it because to denny themselves'll see. A tak w ogóle Misiaczki...
Przepraszam, że tak długo nie pisałam ale tak wiele się działo :) Już po testach;) ufffff jaka ulga. :) Jak wyniki? No more? I don't know. Dowiem się jak przyjdą do szkoły :) w między czasie w Wielki Tydzień trafiłam do szpitala i miałam operacje. :( I'm so sad:/ i teraz zaczyna się głupia wycieczka po lekarzach;/ muszę jeździć na głupie wizyty. But.... co fart to fart ;P nie dość, że nie było mnie w szkole tydzień przed testami to tydzień po testach także nie chodziłam. W poniedziałek lekarz... we wtorek wybrałam się do szkoły, ale znając moje głupie szczęście można się domyślić , że... lessons were canceled!! Przyjechało do ''nas'' ( mojej klasy i przeciwległej) 9 szkół...więc miałam zapewnione siedzenie w jednej pozycji od 9 ( a na 9 miałam do szkoły) do 13:30. Super... zmęczenie psychiczne zapewnione. Ale nie obyło się bez śmiechu... no i jak by mogło być bez słynnego przekupstwa na jedzenie ;) w między czasie byłam w teatrze na ,,Skrzypek na dachu'' ciekawa sztuka i nauczyłam się z niej jednego...w każdym narodzie... mimo wieloletniej tradycji.. ona w końcu odejdzie...nie da się od tego uchronić. Wszędzie nie ważne jak długo można czekać w końcu pojawi się taki splot zdarzeń, że tradycje i obyczaje ulegną zmianie. Is not worth it because to denny themselves'll see. A tak w ogóle Misiaczki...
and...
Święta, Święta i po Świętach ;P wiem, wiem....dużo czasu minęło ale musiałam Wam tego pożyczyć, ponieważ nie miałam jak zrobić to w Wielkanoc ze względów zdrowotnych i nadchodzących egzaminów. I hope you don't mind the delay. Święta spędziłam tak jak chyba większość Was... z rodziną. Moje plany na wakacje??? Jeździć!!! wszędzie gdzie popadnie. :P Na razie jak widzicie nie mam konkretnych planów, więc jeśli jakieś będę miała to dam znać :* A teraz łapcie kilka moich fotek :P
piątek, 28 marca 2014
back to game!!!!
Ludzie!!!!!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Ja nie wierze!!!!!!!!!! Mam lapka!!! Mogę pisać!!!! Jezu Miśki jak się cieszę !!!! Tęskniłam. Tyle się działo!! Jeju zabraknie mi czasu by Wam opowiedzieć!. Więc tak... niedługo wakacje :)))))) ale przed egzaminy... przygotowania idą pełną parą a przynajmniej u mnie. Czy się boje? Nieeee czuje się jakoś przygotowana bo w szkole dużo powtarzamy :) Ale co ja będę o szkole mówić kiedy taka radość następuje. Musze Wam opowiedzieć o tym co Was ominęło. Skończyłam na ... feriach :P Więc.... z ciekawszych wydarzeń.... hmmmm walentynki :)) spędziłam bardzo miło z chłopakiem :) oczywiście on mieszka dalej... i przyjechał do mnie! Zrobił mi mega niespodziankę. Rodzice nic nie wiedzieli i raczej się nie dowiedzą. Po szkole poszliśmy do jego pokoju i tam spędziliśmy wspólne popołudnie.:)) Co powiedziałam rodzicom?? Że byłam na dtk lekcji :))) Zostawił mi wiele wspaniałych wspomnień i rzeczy ;))heh. Np. białe skarpetki które mu ukradłam XD hahaha To było akurat w czwartek. Kiedy spotkaliśmy się z Asią ( https://www.facebook.com/asska.semeniuk? ) i Stellą ( https://www.facebook.com/stella.marcinczak?fref=ts ) umówiłyśmy się, że niby z nimi wychodzę. I wyszłam. Umowa była taka, że chwilę posiedzą i nas zostawią. Ok mija 40 min... a one dalej siedzą Xd więc trzeba je przekupić. Za łatwe. 5 zł poszłyyyyy XD po 1.30 dzwonią, że stoją pod agro i mamy wyjść, więc K... ubiera się i wychodzi po nie. Przychodzą i zaczyna się jazda. '' Marta.....czemu K...jest bez skarpetek?''...''YYYYYYYY ukradłam mu bo mi się podobają ''. Do tego co jeszcze... nie wiedziała że moje kochane psiapsiółki są innej orientacji co udowodniły. Hahahhahahahaha :* Kocham je!!!! ( Dziewczyny jeśli to czytajcie to się nie obraźcie ale musiałam to opowiedzieć, jedno z najlepszych wspomnień musiałam się nim podzielić :)) ) ( A reszta... nie bierzcie orientacji serio :P ) I po jakiejś 1 godz wygłupów musiałyśmy wracać. Wrzuciłabym Wam zdjęcie ale nie chce ryzykować że znajdzie się na grafikach google i ktoś z rodziny je zobaczy. Więc jeśli chcecie zd z nim to wbijajcie na mojego fb!! Serdecznie wszystkich zapraszam tu macie linka :) : https://www.facebook.com/marta.rutkowska.961 :** Co dalej? Były zawody w siatę. Pojechałyśmy ale nie bardzo wierzyłyśmy, że wygramy a tu taka niespodzianka!!!! I miejsce i kolejny etap!!! Wow. Na prawdę bardzo miła niespodzianka. Wszystkie wróciłyśmy takie szczęśliwe do domów :) Radość, krzyki, piski!!!!Co później z ciekawszych wydarzeń? ( Opisuje TYLKO warte tego bo inaczej jest tego za dużo żeby opisać :)) ) Więc Ja, Stella ( https://www.facebook.com/stella.marcinczak?fref=ts )i Ewka ( https://www.facebook.com/ewelina.kubik.334?fref=ts ) byłyśmy na biwaku jako ''opiekunki'':) Tssssaaaa świecimy przykładem. Ale.... jak to zazwyczaj jest po 12 w nocy zaczyna Nam odwalać.... i co się dzieje? Filmiki. Hahahahah xd Łańcuch pokarmowy, horror, czy wydaj głos :PP Heh. jeden z filmików także jest na moim fb którego link podałam wyżej :) ( https://www.facebook.com/marta.rutkowska.961 ). Powrzucam zaraz zdjęcia. Na sam koniec wrzucę zdjęcie które zrobiłam dwa dni temu. :) A teraz teraźniejszość. :)) Piękna pogoda *.* ale ja jak to Marta... muszę się wyróżniać z tłumu i co się dzieje? Jestem przeziębiona. Aleeeee wale chorobę. Jutro prawdopodobnie jedziemy na paintball !!!! Zdjęcia...obowiązkowe :)) Jak już wspominałam Kociaczki niedługo są testy, a po testach...w końcu odpoczniemy od tych książek :)) A teraz wielkie pozdro dla Was Miśki i do jutra !!!!!!!!! :)
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Ja nie wierze!!!!!!!!!! Mam lapka!!! Mogę pisać!!!! Jezu Miśki jak się cieszę !!!! Tęskniłam. Tyle się działo!! Jeju zabraknie mi czasu by Wam opowiedzieć!. Więc tak... niedługo wakacje :)))))) ale przed egzaminy... przygotowania idą pełną parą a przynajmniej u mnie. Czy się boje? Nieeee czuje się jakoś przygotowana bo w szkole dużo powtarzamy :) Ale co ja będę o szkole mówić kiedy taka radość następuje. Musze Wam opowiedzieć o tym co Was ominęło. Skończyłam na ... feriach :P Więc.... z ciekawszych wydarzeń.... hmmmm walentynki :)) spędziłam bardzo miło z chłopakiem :) oczywiście on mieszka dalej... i przyjechał do mnie! Zrobił mi mega niespodziankę. Rodzice nic nie wiedzieli i raczej się nie dowiedzą. Po szkole poszliśmy do jego pokoju i tam spędziliśmy wspólne popołudnie.:)) Co powiedziałam rodzicom?? Że byłam na dtk lekcji :))) Zostawił mi wiele wspaniałych wspomnień i rzeczy ;))heh. Np. białe skarpetki które mu ukradłam XD hahaha To było akurat w czwartek. Kiedy spotkaliśmy się z Asią ( https://www.facebook.com/asska.semeniuk? ) i Stellą ( https://www.facebook.com/stella.marcinczak?fref=ts ) umówiłyśmy się, że niby z nimi wychodzę. I wyszłam. Umowa była taka, że chwilę posiedzą i nas zostawią. Ok mija 40 min... a one dalej siedzą Xd więc trzeba je przekupić. Za łatwe. 5 zł poszłyyyyy XD po 1.30 dzwonią, że stoją pod agro i mamy wyjść, więc K... ubiera się i wychodzi po nie. Przychodzą i zaczyna się jazda. '' Marta.....czemu K...jest bez skarpetek?''...''YYYYYYYY ukradłam mu bo mi się podobają ''. Do tego co jeszcze... nie wiedziała że moje kochane psiapsiółki są innej orientacji co udowodniły. Hahahhahahahaha :* Kocham je!!!! ( Dziewczyny jeśli to czytajcie to się nie obraźcie ale musiałam to opowiedzieć, jedno z najlepszych wspomnień musiałam się nim podzielić :)) ) ( A reszta... nie bierzcie orientacji serio :P ) I po jakiejś 1 godz wygłupów musiałyśmy wracać. Wrzuciłabym Wam zdjęcie ale nie chce ryzykować że znajdzie się na grafikach google i ktoś z rodziny je zobaczy. Więc jeśli chcecie zd z nim to wbijajcie na mojego fb!! Serdecznie wszystkich zapraszam tu macie linka :) : https://www.facebook.com/marta.rutkowska.961 :** Co dalej? Były zawody w siatę. Pojechałyśmy ale nie bardzo wierzyłyśmy, że wygramy a tu taka niespodzianka!!!! I miejsce i kolejny etap!!! Wow. Na prawdę bardzo miła niespodzianka. Wszystkie wróciłyśmy takie szczęśliwe do domów :) Radość, krzyki, piski!!!!Co później z ciekawszych wydarzeń? ( Opisuje TYLKO warte tego bo inaczej jest tego za dużo żeby opisać :)) ) Więc Ja, Stella ( https://www.facebook.com/stella.marcinczak?fref=ts )i Ewka ( https://www.facebook.com/ewelina.kubik.334?fref=ts ) byłyśmy na biwaku jako ''opiekunki'':) Tssssaaaa świecimy przykładem. Ale.... jak to zazwyczaj jest po 12 w nocy zaczyna Nam odwalać.... i co się dzieje? Filmiki. Hahahahah xd Łańcuch pokarmowy, horror, czy wydaj głos :PP Heh. jeden z filmików także jest na moim fb którego link podałam wyżej :) ( https://www.facebook.com/marta.rutkowska.961 ). Powrzucam zaraz zdjęcia. Na sam koniec wrzucę zdjęcie które zrobiłam dwa dni temu. :) A teraz teraźniejszość. :)) Piękna pogoda *.* ale ja jak to Marta... muszę się wyróżniać z tłumu i co się dzieje? Jestem przeziębiona. Aleeeee wale chorobę. Jutro prawdopodobnie jedziemy na paintball !!!! Zdjęcia...obowiązkowe :)) Jak już wspominałam Kociaczki niedługo są testy, a po testach...w końcu odpoczniemy od tych książek :)) A teraz wielkie pozdro dla Was Miśki i do jutra !!!!!!!!! :)
czwartek, 23 stycznia 2014
next day :*
Hejjj ludziska !!!!
jakie szczęście mam WI-FI wszyscy zadowoleni and szczesliwi.:) wczoraj juz sobie po zjeżdżałam na nartach. What's a pit, że jest tak mało tras. Podróż była zadziwiająco krótka. Później szybki obiadek i na stok :) Hahaha pierwsza gleba zaliczona XD nie ma to jak pieknie zjechać z góry a potem on the finish przy zatrzymaniu upaść na kolana bo narty sie rozjechały :) Hahaha XD congratulations plany na dzisiaj? Jazda jazda jazda !!! :) a Wy jak spędzacie dzisiejszy day?:p ogólem ja dopiero wstałam. ;) jestem nieogarnięta zaspana i głodna. ;/ but on breakfast I must wait :(ok. Napisze dzisiaj wieczorkiem. Życzę miłego dzionka :**** całusy ;)
jakie szczęście mam WI-FI wszyscy zadowoleni and szczesliwi.:) wczoraj juz sobie po zjeżdżałam na nartach. What's a pit, że jest tak mało tras. Podróż była zadziwiająco krótka. Później szybki obiadek i na stok :) Hahaha pierwsza gleba zaliczona XD nie ma to jak pieknie zjechać z góry a potem on the finish przy zatrzymaniu upaść na kolana bo narty sie rozjechały :) Hahaha XD congratulations plany na dzisiaj? Jazda jazda jazda !!! :) a Wy jak spędzacie dzisiejszy day?:p ogólem ja dopiero wstałam. ;) jestem nieogarnięta zaspana i głodna. ;/ but on breakfast I must wait :(ok. Napisze dzisiaj wieczorkiem. Życzę miłego dzionka :**** całusy ;)
wtorek, 21 stycznia 2014
Trips, timetables ;P
Heeej :)
Dzisiejszy dzień spędzam na pakowaniu się, bo już jutro wyjeżdżam na NARTY!!!! Sprawa wygląda tak ... Nie mam jakiegokolwiek pojęcia czy będę miała WFI. Ale w zamian obiecuje Wam, że po powrocie napisze długą notkę o całym wyjeździe i pododaje mnóstwo zdjęć :*** Ferie... ahhh how cool. Z czym Wam się kojarzą? Bo mi z relaksem. Czyli tym co głównie staram sie robić. XD spotkania towarzyskie, imprezy, SPA, zakupy, kino, kręgielnia, bilard, pizza czy nawet lody!!! Wszystko to sam relax. :P Heh ta noteczka króciutka bo czasu dzisiaj brakuje. Jeśli będzie WI-FI to już po jutrze nowa notka. Jeśli nie. To życzę Wam super 1-tyg ferii :P ( hah Ci co je mają ) reszcie wspaniałego tygodnia, w szkole, w pracy czy gdzie tam go spędzacie :** a nice evening and soon;)
Dzisiejszy dzień spędzam na pakowaniu się, bo już jutro wyjeżdżam na NARTY!!!! Sprawa wygląda tak ... Nie mam jakiegokolwiek pojęcia czy będę miała WFI. Ale w zamian obiecuje Wam, że po powrocie napisze długą notkę o całym wyjeździe i pododaje mnóstwo zdjęć :*** Ferie... ahhh how cool. Z czym Wam się kojarzą? Bo mi z relaksem. Czyli tym co głównie staram sie robić. XD spotkania towarzyskie, imprezy, SPA, zakupy, kino, kręgielnia, bilard, pizza czy nawet lody!!! Wszystko to sam relax. :P Heh ta noteczka króciutka bo czasu dzisiaj brakuje. Jeśli będzie WI-FI to już po jutrze nowa notka. Jeśli nie. To życzę Wam super 1-tyg ferii :P ( hah Ci co je mają ) reszcie wspaniałego tygodnia, w szkole, w pracy czy gdzie tam go spędzacie :** a nice evening and soon;)
niedziela, 19 stycznia 2014
Feeriieeeee
Zaczęły się ferie!!! Mega lot of positive energy. Zaczęłam je wypadem na zakupy który skończył się w cinema !!! Hahaha na ,, Wkręceni '' super komedia polecam!!!! Kto chce sie pośmiać :) Hahahaa XD Chciałabym Wam opowiedzieć o moich planach i tym co się działo Kociaczki :** ale, ale, ale... Już muszę lecieć. So... I promise. Napisze wszystko jutro. Gdy będę się pakować !!! *.* Miłego dnia :***Łapcie kilka fot ;P
piątek, 10 stycznia 2014
Historyjka ;P
Heeeeeeeeeeeeej Koteczki ;)
Ale dawno nie pisałam O.o Przepraszam Was za to ale czaaaaas tego właśnie brakuje mi w życiu ;P Zbliża się koniec semestru. Przynajmniej w mojej szkole i musiałam tam troszkę popoprawiać. What the me? Głównie Misiaczki jak już mówiłam... Nauka. Ale mam dużo zaległości. Jak sylwester???? XD u mnie norma. Zaprosiłam koleżankę aleee... stwierdziłyśmy że nie chce nam się organizować niczego hucznego wiec zrobimy maraton filmowy dla nas dwóch. Też sposób na spędzenie sylwka;P obejrzałyśmy 3 filmy ,, Sweet November'' ,,Sex story'' ,, Kod nieśmiertelności''. Ostatni film dość dziwny. Trudny. Ja go nie zrozumiałam i stwierdziłam że zmarnowałam tylko czas. Później wybiła... 24 !!!! Welcome new year!!! Oczywiście nasze zręczne otworzenie szampana i zabranie ubrań zajęło nam caaały czas kiedy strzelali fajerwerki XD więc My stwierdzając że chcemy wyjść z zimnymi ogniami bez względu na wszystko. Ubrałyśmy się w kurtki zabrałyśmy kieliszki i wyszłyśmy na balkon z zapalonymi ogniami. Nikt już nie strzela... Cisza spokój a My na całą okolice: Witajjjjjj Nowyyyyy roku!!!!! UUUuuuuuuuu!!!! Witaj 2014!!!!!! Huraaaa zdrowie Nowego roku: akurat się złożyło że sąsiad szedł do domu... i zobaczył nas na balkonie. Stanął i patrzy jak na dwa głupy ale co tam nie mogłam odpuścić przywitania Nowego Roku!!! Później robiłyśmy sobie zdjęcia ;P Co dalej? Spałam do 16 ;) W szkole... Nic nowego. Chyba sobie wybiłam palca na wf grając w siatkówkę... XD nie ma to jak talent siatkarski Marty Rutkowskiej. Hehe I'm waiting for the Nobel Prize ;) Hmmmm moja psychika równie normalna... śniło mi się ostatnio, że spotkałam moja ulubioną aktorkę... tyle że w wojsku... była 2 wojna światowa ja byłam megaśnie mała i próbowałam przejść do drugiego obozu. Ahhh zapomniałabym. Byłam WRÓŻKĄ. Chyba dzwoneczkiem ;) Co planuje dzisiaj? Siąść i obejrzeć mega dobrą komedię romantyczną z cieplutką herbatką ;) Na dzisiaj to chyba tyle z opowieści ;P Łapcie tu kilka fotek z Sylwka i nie tylko ;P
Ale dawno nie pisałam O.o Przepraszam Was za to ale czaaaaas tego właśnie brakuje mi w życiu ;P Zbliża się koniec semestru. Przynajmniej w mojej szkole i musiałam tam troszkę popoprawiać. What the me? Głównie Misiaczki jak już mówiłam... Nauka. Ale mam dużo zaległości. Jak sylwester???? XD u mnie norma. Zaprosiłam koleżankę aleee... stwierdziłyśmy że nie chce nam się organizować niczego hucznego wiec zrobimy maraton filmowy dla nas dwóch. Też sposób na spędzenie sylwka;P obejrzałyśmy 3 filmy ,, Sweet November'' ,,Sex story'' ,, Kod nieśmiertelności''. Ostatni film dość dziwny. Trudny. Ja go nie zrozumiałam i stwierdziłam że zmarnowałam tylko czas. Później wybiła... 24 !!!! Welcome new year!!! Oczywiście nasze zręczne otworzenie szampana i zabranie ubrań zajęło nam caaały czas kiedy strzelali fajerwerki XD więc My stwierdzając że chcemy wyjść z zimnymi ogniami bez względu na wszystko. Ubrałyśmy się w kurtki zabrałyśmy kieliszki i wyszłyśmy na balkon z zapalonymi ogniami. Nikt już nie strzela... Cisza spokój a My na całą okolice: Witajjjjjj Nowyyyyy roku!!!!! UUUuuuuuuuu!!!! Witaj 2014!!!!!! Huraaaa zdrowie Nowego roku: akurat się złożyło że sąsiad szedł do domu... i zobaczył nas na balkonie. Stanął i patrzy jak na dwa głupy ale co tam nie mogłam odpuścić przywitania Nowego Roku!!! Później robiłyśmy sobie zdjęcia ;P Co dalej? Spałam do 16 ;) W szkole... Nic nowego. Chyba sobie wybiłam palca na wf grając w siatkówkę... XD nie ma to jak talent siatkarski Marty Rutkowskiej. Hehe I'm waiting for the Nobel Prize ;) Hmmmm moja psychika równie normalna... śniło mi się ostatnio, że spotkałam moja ulubioną aktorkę... tyle że w wojsku... była 2 wojna światowa ja byłam megaśnie mała i próbowałam przejść do drugiego obozu. Ahhh zapomniałabym. Byłam WRÓŻKĄ. Chyba dzwoneczkiem ;) Co planuje dzisiaj? Siąść i obejrzeć mega dobrą komedię romantyczną z cieplutką herbatką ;) Na dzisiaj to chyba tyle z opowieści ;P Łapcie tu kilka fotek z Sylwka i nie tylko ;P
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




























.jpg)


















