Hejj :)
Chyba ułożyłam sobie już moje życie i postanowiłam wznowić bloga. :) Hmmm w te trzy miesiące. bardzo dużo się działo. Poznałam wiele nowych osób, miedzy innymi moich przyjaciół. Straciłam kilku znajomych... niestety. To przykre, ale życie nie jest łatwe. Byłam w Wawie. Mnóstwo imprez i zabawy. Oceny.. chwiejne. Mam strasznie mało czasu w liceum. Problem ze zmianą szkoły.. też był. Na szczęście chyba się już wszystko wyjaśniło i zostanę w mojej ukochanej szkole. Najpierw tydzień w Kazimierzu, później z powrotem w Jadzi i ciągle w głowie świadomość że ja już tu nie będę chodzić. Współczuje wszystkim którzy mają taki dylemat... bo ciężko jest... nie możesz się skupić, jeść , spać ogólnie funkcjonować. Jak mi idzie życie całkiem samej? Bardzo ciekawie. Nie powiem... ciężko jest ale da sie tak żyć. W domu rodzinnym zrobiłam remont w pokoju co oczywiście jak tylko dotrę do Urszulina uwidocznię na zdjęciu. Czego nienawidzę w mieście? Tego że z zimnego dworu wsiadam do ciepłego miejskiego i ciągle mam katar. ;) Święta... mam zamiar spędzić w gronie rodziny. :) Jak chyba większość, chociaż muszę przyznać, że Lublin mnie wciągnął i jest już Moim miastem.. nie zbyt mam przez to ochotę go opuszczać na ten tydzień. Ale cóż obowiązki wzywają. Sylwester.. mnóstwo szampana i znajomych ( oczywiście w moim Lublinie) szał prezentów i zakupów świątecznych chyba już się zaczął ;) Szczerze nie spodziewałam się ale na półrocze wychodzą mi 3 dwóje i musze coś z nimi zrobić. Dzisiaj spędziłam dzień w galerii FELICITY gdzie odbył się koncert D. Kwiatkowskiego. Udało mi się nawet zdobyć płytę z jego autografem i przekonać że niektórzy fani są chorzy i powinni być leczeni ( nie obrażając nikogo). Wczoraj do 2 w nocy sprzątałam po imprezie a dzisiaj spałam do 12. Jak wstałam to oczywiście ogarnięcie sie i do galerii. ;) To właśnie on dzisiaj zmotywował mnie do końca do wznowienia bolga, bo powiem Wam, iż myślałam nad tym od 3 tygodni, ale nie byłam pewna decyzji. Dzisiaj Kwiat mnie w niej upewnił. On na prawdę potrafi zmotywować do życia.. Mimo że osobiście słucham metalu. To kiedy rano wstaje.. widzę za oknem złą pogodę, mam zły humor.. jadąc miejskim włączam sobie jego piosenkę np. najnowszą z albumu POP&ROLL pt. Pop&Roll to uświadamia sobie, że życie jest ciężko ale trzeba walczyć... Marzenia? Kiedy leżę w łóżku marzę że osiągnę coś równie wielkiego jak on. I ktoś ostatnio powiedział, że trzeba chociaż próbować.. dał mi bardzo dużo do myślenia. Co do historii szkolnych.. niechcący ostatnio obraziłam nauczyciela i powiedziałam mu że jest... Idiotą.. ( mały przypał, na szczęście nauczyciel zrozumiał, że ja żartuje). Miałam Wigilię klasową i trzech nie zapowiedzianych gości. Ogółem było bardzo przyjemnie. Ten okres napawa mnie do bycia miłą.. nawet do wrogów. Życzeń nie składam bo mam zamiar jeszcze pisać ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz