piątek, 9 stycznia 2015

,, 3 metry nad niebem''

Hej,
Wiem, że miałam pisać w Soboty ale siedze sama w domu wiec postanowiłam napisać. Topie się w swoich myślach. Nie wiem już czego chce czego nie... Może zagram tak jak mój kolega w Puzzle z Myślami. Nie wiem.. wiem że mam doła?.. Nie wiem czy można tak to nazwać. Po prostu jestem w stanie ,NIE WIEM''. Myślę nad moim życiem.. Poznaję super ludzi. I Wiem że to ja kieruję swoim życiem... ale boję się.. że nigdy nie poczuje sie ,, 3 Metry na niebem''. Owszem jest kilka osób które mogłyby mi pomóc ale... są można powiedzieć nie dostępne dla mnie.. za daleko... zakochany w kim innym... nie ma czasu.. nie zauważa mnie. Może to przez to mam doła... no bo jak człowiek ma być szczęśliwy jeżeli osoby na których Ci zależy mają Cie w dupie..?  albo są niezdecydowane.. czy wolą wesprzeć Ciebie... czy może kogoś innego. Czasem potrzebuje samotności.. ( to jej nie mam), a jak potrzebuje towarzystwa TEJ JEDNEJ OSOBY ( to nie ma czasu dla mnie), czemu trudne do zrozumienia jest że dzisiaj chce towarzystwa Twojego  a nie Twojego... chce spędzić czas z przyjaciółką nie przyjacielem, chce spędzić czas z kolegą a nie przyjaciółką To trudne do zrozumienia? Ja na prawdę czuję ogromny lęk że nie poczuję sie 3 metry nad niebem... bo tu nie chodzi o to że możliwe jest to TYLKO przy chłopaku, któremu ufamy. Ja mogę sie tak poczuć przy Tobie. Tak przy Tobie... tylko musisz sie zdecydować, musisz znaleźć czas i chcieć sprawdzić czy jest to możliwe. Czy może to właśnie Ty możesz mnie uszczęśliwić, chociażby na chwile... na rok... na kilka lat... lub parę miesięcy.. ale musisz wiedzieć i chcieć. 

Zastanawiam się też, dlaczego tak jest że najlepsi przyjaciele Cie ignorują... 
że mają Cię w tyłku i jesteś im obojętny, nawet jeżeli ich kochasz i dajesz od siebie wszystko. Nawet wtedy kiedy mówisz prosto w oczy że czujesz się odtrącony... że czujesz się nie potrzebny. Oni Cię ignorują... jacy to w takim razie przyjaciele. Ok może nie jestem przykładem przyjaciółki. Jestem często nie miła... w sensie... mówię niemiłe komentarze mojej przyjaciółce... ale robie to z przekory. Jula wiesz że jesteś ładną mądrą inteligentną dziewczyną. A nie idiotką, głupkiem, pindą... itd...
Wiesz że mówię to z przekory. Żeby sie pośmiać podroczyć.. ale czy kiedykolwiek zostawiłam Cie kiedy mnie potrzebowałaś? Czy zignorowałam Cie? A nawet jeśli... to nie robię nałogowo jak niektórzy. To strasznie bolesne że taki najlepszy przyjaciel któremu mówiłeś wszystko, zwierzałeś się z kąpieli... z ta samą płcią ( nie pytajcie... nie robiłam tego) teraz Cię ignoruje.. teraz ma Cie w tyłku.. i jeszcze na pocieszenie mówi słowa ,, WIEDZIAŁEM ŻE TAK BĘDZIE''. Wiedziałeś że jak będzie? Że będziesz ignorował najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę? Co wiedziałeś? Że dzięki mnie poznasz tylu ,,MAGICZNYCH'' ludzi? Że się tak diametralnie zmienisz? Że sprawię że twoje życie jest lepsze? Mówiłeś to tyle razy... więc czemu teraz ignorujesz kogoś z nas. Naszą najlepsza rodzinę. Lepsza od prawdziwej.. Bo my znamy Cie na wylot.. wiemy o Tobie wszystko. I co byś nie zrobił zaakceptujemy i zachowamy dla siebie. Powiedzcie Mi dlaczego tak się dzieje? Wiem.. Life is brutal.. ale mimo to chyba jakiś szacunek temu najlepszemu się należy? 

Te wszystkie sytuacje sprawiają, że nie wiem czy w życiu jestem sama? Czy na prawdę na nikim nie mogę polegać i liczyć na siebie? Te wszystkie sytuacje.. doprowadziły mnie do dzisiaj i wprowadziły w stan ,,NIE WIEM''. Nie wiem czy dalej walczyć o Was, o Ciebie. Nie wiem czy podtrzymywać przyjaźń. Nie wiem czy dobry wybór robię w życiu. Nie wiem co przyniesie jutro.. nie wiem kiedy znów Cię zobaczę... Nie wiem czy coś z tego będzie... Nie wiem czy mamy szansę. Nie wiem czy to Ty powinieneś próbować.. Nie wiem czy nam się uda. Nie wiem czy trafie kiedyś ,, 3 metry nad niebo'' ale..

Wiem.. że zależy mi na Tobie, zależy mi na Was( Kuba,Przemo,Jula,Andrzej,Michał,Olka,Monika), wiem że chce spróbować, wiem że jestem, wiem że do czegoś dążę i życie mnie do tego doprowadzi. Wiem że warto próbować. Wiem że razem może nam się udać. Wiem że mogę trafić 3 metry nad niebo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz