wtorek, 20 stycznia 2015

10 porad na udane życie.

Witam,
ledwo weszłam do domu i już pisze. Postanowiłam dzisiaj napisać Wam mały poradnik. Takie rzeczy które pomagają mi się pogodzić z bólem... ze stratą. Lub pomogą poprawić swój dzień czy kogoś. Na moja decyzję wpłynęło bardzo wiele sytuacji. A na koniec pomogła mi informacja którą pozyskałam od pewnej osoby wracając dzisiaj do domu.
Tak więc:
1. Pamiętaj, bez względu czy osiągniesz swój cel czy  nie... to Ty jesteś zwyciężcą. ~ Dziwne podejście wiem. Ale... jeżeli np. ktos da Ci kosza.... to... Ty jesteś wygranym.  Bo gdyby on go Ci nie dał to... nie mógłbyś być tutaj. Nie zastanawiał się co z Tobą nie tak, nie podjął takich decyzji które mogą wpłynąć na Twoje życie
2. Nie szukaj winy u siebie. Nawet jeśli wiesz że jest po Twojej stronie. Mów że to los zadecydował.
3. Zawsze znajdź mocne strony ''wygranej''.
4. Kochaj swoich przyjaciół, ale nie zakładaj że są idealni bo kiedyś się zawiedziesz.
5. Pomagaj innym, nie bądź egoistą. Jeden dobry uczynek poprawia humor na resztę dnia.
6. Obraź się jeżeli ktoś Cie zrani! NIE ukrywaj uczuć. ( oczywiście nie gniewaj się wiecznie)
7. Płacz. Pomoże Ci wyrzucić żal z siebie. Oczyści Cię
8. Miej swój honor i ufaj swojej intuicji. Bez względu czy Cię zawodzi.
9. Uśmiechaj się i nie narzekaj na swoje choroby. One kiedyś znikną... ludzie też mogą.
10. Pokaż komuś że Ci zależy, niech wie że kogoś obchodzi jego los.

To wszystko jest realne do spełnienia tylko musisz zaufać, sobie Bogu i przeznaczeniu. Pomyśl że Twoje życie to napisana już książka. I taka jaka została napisana taka ma być. To co się dzieje teraz i tu... jest konieczne by doprowadzić Cię do KIEDYŚ. Powodzenia mam nadzieje że się przyda. Mi się przydaje. Np teraz. :)

sobota, 17 stycznia 2015

Różowe okulary

Hej,
zastanawiam się dzisiaj nad moim życiem. Jego sensem. Czy wolę być wolna czy może mieć kogoś?.. Ostatnio usłyszałam strasznie bolesne słowa,, wierzysz w coś co nie istnieje.. wierzysz w związek który tak na prawdę już dawno się rozpadł i podtrzymują go jedynie wasze dziecięce marzenia.'' Nawet nie wiecie jak zrobiło mi się przykro. Może to prawda? A może nie.. Zdaje mi się że nie... tylko może mam gorsze dni? Tyle osób mówi mi że to już nie ma sensu. Że jest to jak pacjent pod aparaturą. Mózg już nie żyje... działa serce bo podtrzymuje je aparatura. Jak jest na prawdę? Czy ktoś może otworzyć mi oczy. Czy jest taka osoba? Mam wrażenie ze wszystkich do okoła ranie. Moich najbliższych. Tych na których najbardziej mi zależy. Dlaczego? Czy na prawdę tak jest.. ciągle w głowie mam to jedno pytanie. Chyba wymagam od najbliższych trochę za wiele. Za dużo.. Morze po prostu za bardzo mi zależy? Musze to zmienić. Będzie lepiej dla nich. Potrzebuję chwili oddechu przy kimś przy kim czuję się dobrze i zapominam o problemach. Potrzebuję.... otworzyć oczy. Chcę się w końcu obudzić... i zrozumieć ten posrany świat. Mam nadzieję że ktoś mi w tym pomoże. Mam tego już dość... tego zastanawiania się.. Czas z tym zerwać. Może dam radę.. od teraz jestem inna. Zapomnijcie o mnie starej. Jestem wolna i robię to co chce i kiedy chce i mam wszystkich gdzieś. Nie patrzę na uczucia bo one mieszają. Zawsze!

A tak na pocieszenie... wiem że są osoby podcinające skrzydła... sama znam.. i mam bardzo blisko. Ale pamiętajcie, że to marzenia są naszą benzyną.. tą najlepszą i najdroższą.. O którą każdy się bije. Spełniajcie je a będzie Wam łatwiej, Zrodzi się w Was optymizm i wszędzie będziecie widzieć kolory. Kolorowe barwy a nie szarą rzeczywistość. Będziecie mieli różowe okulary. Ooo nawet kiedyś napisałam wiersz o tym... W następnym poście Wam wstawię.. Bo muszę go znaleźć.
Życzcie mi powodzenia w relaksie i Wam życzę tego samego!

środa, 14 stycznia 2015

Przyjaciele.

Hej
Dzisiaj krótko bo dużo obowiązków. Moje życie sie rozpada. Ciekawe... jasne chodzę do szkoły, uczę się i wg. Ale moje prywatne sprawy się sypią. Zaczynając od uczuć kończąc na logice. Gubię się we własnych myślach. Nie raz nie panuje nad sobą. Jestem jeszcze bardziej wrażliwa niż kiedyś. Boję się że taka mnie znajomi nie akceptują... że znają mnie inną i takiej oczekują. Ale jej, nie umiem pogodzić bycia towarzyską dla Was, a zarazem izolować się dla innych. Nie jestem aniołem, bogiem czy kim tam myślicie... nie potrafię. Ty jesteś blisko... oczekujesz towarzystwa i bycia otwartą. Ty jesteś daleko... dziwisz się co się ze mną dzieje. Nie poznajesz mnie. Masz o to pretensję. Tylko jak możesz ją mieć przecież Ciebie nie olewam kosztem innych. Bo Ciebie nie ma tutaj.. a oni są. Nie znasz mnie... a przynajmniej coraz częściej tak myśle. Nie wiesz co myślę, co robię, gdzie jestem, jak sobie radzę. Nie wiesz że idę do szkoły i zapominam o problemach prywatnych, ale kiedy jestem sama... to myślę. I wcale nie mam radości. Ostatnio słuchałam piosenki G. Andrzejewicz ,, trochę ciepła'' i zapamiętałam słowa,, każdy z nas chciałby mieć trochę ciepła, jest mu źle kiedy już tego nie ma.'' Byłam przerażona jak bardzo prawdziwe to jest. Brakuje mi go, jest mi źle... ale radzę sobie. I to nie jest tak że ja się do Was milę i wg bo potrzebuję ciepła... tę potrzebę chowam głęboko. Bez względu kim dla mnie jesteś.. To nie patrzę przez pryzmat potrzeb. Szanuję bardzo ludzi którzy tak podchodzą do życia i staram się taka być.

Już nie długo ferie! W końcu. To mnie motywuję! Hah żartuję. Po prostu co dziennie znajduję jakiś cel rano. I do niego dążę, nieraz okrężną drogą... żeby na koniec dnia go osiągnąć i mieć satysfakcje. Polecam taką metodę. Otaczam się ludźmi pełnymi energii, sama im ją przekazuję, uśmiecham się i jakoś idę do przodu, mimo mętliku w mojej głowie. Nie wiem co przyniesie mi następny dzień, następna godzina czy minuta. Nie wiem jeszcze co będzie jak skończę pisać, ale staram się tym nie przejmować i  żyć tą chwilą, bo są osoby dla mnie ważniejsze. Takie o których myśl dodaje mi nadziei i wiary.:)

niedziela, 11 stycznia 2015

Przed tobą tajemnic nie mam

Witam ponownie
ostatnio mam jakoś dużo weny i postanowiłam się nią  z Wami podzielić, Więc tak. Postanowiłam dzisiaj zebrać wszystkie komentarze jakie w najbliższym czasie usłyszałam miedzy ludźmi. I miłe i nie miłe. Te które najbardziej utkwiły mi w pamięci i  długo nad nimi myślałam, tudzież ciągle myślę.
-,,Twój blog jest przemawiający...''
-,, jest jedna osoba która nie akceptuje mojego bloga''

-,, on mi sie serio podoba... zależy mi na nim''
-,, nie... nie chce żeby mój przyjaciel był z moją przyjaciółką'' ~( moja prywatna opinia) czemu? co w tym złego. Takie związki mają większe szanse... tej dwójki nie rozumiem.
-,, 85%, 51%, 75%.... szans..'' ~ sama czasem pytam o procenty. Dostaję odpowiedź ale tak dzisiaj się zastanawiam... czemu liczby?... Po co mi takie informacje? Czy te procenty dają jakąś gwarancje? Jesteśmy zepsuci... przyzwyczajeni do lokat, kredytów. Tam są same procenty. Przywykliśmy już o nie pytać przy każdym szczególe. Mamy psychiczny komfort i wiedzę... czy warto inwestować.. np. w tą osobę uczucia. A co jeśli... tymi procentami wszystko psujemy. Czy na prawdę jak ktoś zakłada lokatę dobrze oprocentowaną to zyskuje?..

-,, to koniec. Ja się poddaję. I tak mi sie nie uda.''
-,, nie. Nie poddawaj się. Chociaż spróbuj. Uda Wam się, uda się Tobie, wierze w to.''~ zazdrościć takiego przyjaciela. Motywującego i wspierającego. Każdemu by się taki przydał.

-,, nie mam u niego szans..''
-,,skąd wiesz? Pytałaś go?''
- , Nie... jemu podoba sie inna''
- ,, podobać się może wiele, ale możesz ty wygrać.Jesteś ładna nie jeden sie za Tobą ogląda czemu u niego miałabyś nie mieć szans..''
-,, nie wiem.. podoba mi się, chyba robię przy nim z siebie idiotkę. Zapytaj go co myśli o mnie''
-,, NIE. ... (imie) nie będę się wtrącać... jeżeli macie być razem to będziecie. Bądź sobą.. niech taką Cię polubi. A to co o Tobie myśli niech na razie będzie wielką tajemnicą. '' ~ma racje... po co mówić od razu co o kimś myślimy? Cała znajomość traci urok. Bo jak mówimy komuś po komplemencie raz na jakiś czas... to on to później zbierze.. i poprawi sobie tym humor. Bądźmy naturalni. W dzisiejszych czasach chcemy mieć podane wszystko pod nos. Przez to robimy się tacy sztuczni. Nienaturalni. O wszystko pytamy i wszystko chcemy wiedzieć. Tylko po co? Skoro magia tkwi w tajemnicy. Cały urok jest w spotykaniach się z Tą osobą i odkrywaniu jej.

-,, ludzie są tacy jak wyglądają.''
-,, nie prawda... no chociaż może.. nie ale.. nie no .. może i racja..'' ~ nie umiała tego obronić. Zastanawia mnie, czy jeżeli serio tak jest... to na jaką ja wyglądam? "

-,, to nie ma sensu. Znajdź coś co ma sens. Chociażby Ty i Ja,,'' ~brutalne a zarazem cudowne. Miło by było coś takiego usłyszeć. Bo słyszę zarazem prawdę i wyznanie wielkiej tajemnicy.

-,, czy mam u ciebie szanse'' ~ tego pytania będę żałować do końca życia. Bo pozbyłam się magii. Przepełnia ona całą te znajomość, a omija tę ''oczywistą oczywistość''. Nie będę leżeć w łóżku i myśleć czy je mam. Mogę jedynie myśleć czy odpowiedź była prawdziwa.

Przepraszam Was że piszę tak nie jasno ale... nie mogę inaczej, ze względu na osobę która może to czytać (choć wątpię, bo chyba nigdy nie czyta).  I nie... Nie chodzi o CIEBIE. Przed Tobą tajemnic nie mam. Tak więc szukajcie sensu między wierszami i dopasowujcie cytaty do osób, sytuacji. Może wyjść niezła zabawa.
Mimo tych wszystkich komentarzy i moich myśli... sytuacji które zachodzą. Chciałabym kiedyś usłyszeć( już Ty dobrze wiesz od kogo).. ZALEŻY MI NA TOBIE.

sobota, 10 stycznia 2015

Stany i humorki

Witam, #Aloha
Mój stan ,,nie wiem'' dalej sie utrzymuje. Mam ochote nawdychać się kadziła. Ale tak mocno... żeby trafić do szpitala. Życie jest niesprawiedliwe. Kiedy są osoby na których nam zależy to im na nas nie. Miałam dzisiaj wizytę księdza, bardzo miły i dość młody. Z okolic Krakowa. Wczoraj byłam na szkole nauki makijażu.. darmowe zaproszenie to skorzystałam. Czwartek lekcja ratownictwa medycznego i język angielski. Nie wiem co się dzieje, mam jakiś stan pod depresyjny. Dzisiaj nie chciałam w ogóle wyjść z łóżka. Miałam ochotę skulić się w kłębek i płakać. Czuję sie strasznie samotna. Mam wokół siebie ludzi. Mamę, siostrę, ciocię, dziadków, przyjaciół, znajomych. A mimo to czuję sie jakaś samotna. Mimo to staram się znaleźć w dniu coś co doda mi chęci życia, co doda mi humoru. Ale mimo to te strasznie humory powracają. Nie wiem.... mam potrzebę spotkania się z takim najlepszym przyjacielem ( chociaż może nie wiem że ta osoba jest moim przyjacielem) przytulenia sie i milczenia. Nie chce tak jak zazwyczaj tłumu znajomych.. chce tego jednego przyjaciela.  


Mam nadzieje że Wy macie taką osobę i możecie na niej polegać, a jak nie to życzę abyście mieli. 
Marta-Tuśka. 

piątek, 9 stycznia 2015

,, 3 metry nad niebem''

Hej,
Wiem, że miałam pisać w Soboty ale siedze sama w domu wiec postanowiłam napisać. Topie się w swoich myślach. Nie wiem już czego chce czego nie... Może zagram tak jak mój kolega w Puzzle z Myślami. Nie wiem.. wiem że mam doła?.. Nie wiem czy można tak to nazwać. Po prostu jestem w stanie ,NIE WIEM''. Myślę nad moim życiem.. Poznaję super ludzi. I Wiem że to ja kieruję swoim życiem... ale boję się.. że nigdy nie poczuje sie ,, 3 Metry na niebem''. Owszem jest kilka osób które mogłyby mi pomóc ale... są można powiedzieć nie dostępne dla mnie.. za daleko... zakochany w kim innym... nie ma czasu.. nie zauważa mnie. Może to przez to mam doła... no bo jak człowiek ma być szczęśliwy jeżeli osoby na których Ci zależy mają Cie w dupie..?  albo są niezdecydowane.. czy wolą wesprzeć Ciebie... czy może kogoś innego. Czasem potrzebuje samotności.. ( to jej nie mam), a jak potrzebuje towarzystwa TEJ JEDNEJ OSOBY ( to nie ma czasu dla mnie), czemu trudne do zrozumienia jest że dzisiaj chce towarzystwa Twojego  a nie Twojego... chce spędzić czas z przyjaciółką nie przyjacielem, chce spędzić czas z kolegą a nie przyjaciółką To trudne do zrozumienia? Ja na prawdę czuję ogromny lęk że nie poczuję sie 3 metry nad niebem... bo tu nie chodzi o to że możliwe jest to TYLKO przy chłopaku, któremu ufamy. Ja mogę sie tak poczuć przy Tobie. Tak przy Tobie... tylko musisz sie zdecydować, musisz znaleźć czas i chcieć sprawdzić czy jest to możliwe. Czy może to właśnie Ty możesz mnie uszczęśliwić, chociażby na chwile... na rok... na kilka lat... lub parę miesięcy.. ale musisz wiedzieć i chcieć. 

Zastanawiam się też, dlaczego tak jest że najlepsi przyjaciele Cie ignorują... 
że mają Cię w tyłku i jesteś im obojętny, nawet jeżeli ich kochasz i dajesz od siebie wszystko. Nawet wtedy kiedy mówisz prosto w oczy że czujesz się odtrącony... że czujesz się nie potrzebny. Oni Cię ignorują... jacy to w takim razie przyjaciele. Ok może nie jestem przykładem przyjaciółki. Jestem często nie miła... w sensie... mówię niemiłe komentarze mojej przyjaciółce... ale robie to z przekory. Jula wiesz że jesteś ładną mądrą inteligentną dziewczyną. A nie idiotką, głupkiem, pindą... itd...
Wiesz że mówię to z przekory. Żeby sie pośmiać podroczyć.. ale czy kiedykolwiek zostawiłam Cie kiedy mnie potrzebowałaś? Czy zignorowałam Cie? A nawet jeśli... to nie robię nałogowo jak niektórzy. To strasznie bolesne że taki najlepszy przyjaciel któremu mówiłeś wszystko, zwierzałeś się z kąpieli... z ta samą płcią ( nie pytajcie... nie robiłam tego) teraz Cię ignoruje.. teraz ma Cie w tyłku.. i jeszcze na pocieszenie mówi słowa ,, WIEDZIAŁEM ŻE TAK BĘDZIE''. Wiedziałeś że jak będzie? Że będziesz ignorował najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę? Co wiedziałeś? Że dzięki mnie poznasz tylu ,,MAGICZNYCH'' ludzi? Że się tak diametralnie zmienisz? Że sprawię że twoje życie jest lepsze? Mówiłeś to tyle razy... więc czemu teraz ignorujesz kogoś z nas. Naszą najlepsza rodzinę. Lepsza od prawdziwej.. Bo my znamy Cie na wylot.. wiemy o Tobie wszystko. I co byś nie zrobił zaakceptujemy i zachowamy dla siebie. Powiedzcie Mi dlaczego tak się dzieje? Wiem.. Life is brutal.. ale mimo to chyba jakiś szacunek temu najlepszemu się należy? 

Te wszystkie sytuacje sprawiają, że nie wiem czy w życiu jestem sama? Czy na prawdę na nikim nie mogę polegać i liczyć na siebie? Te wszystkie sytuacje.. doprowadziły mnie do dzisiaj i wprowadziły w stan ,,NIE WIEM''. Nie wiem czy dalej walczyć o Was, o Ciebie. Nie wiem czy podtrzymywać przyjaźń. Nie wiem czy dobry wybór robię w życiu. Nie wiem co przyniesie jutro.. nie wiem kiedy znów Cię zobaczę... Nie wiem czy coś z tego będzie... Nie wiem czy mamy szansę. Nie wiem czy to Ty powinieneś próbować.. Nie wiem czy nam się uda. Nie wiem czy trafie kiedyś ,, 3 metry nad niebo'' ale..

Wiem.. że zależy mi na Tobie, zależy mi na Was( Kuba,Przemo,Jula,Andrzej,Michał,Olka,Monika), wiem że chce spróbować, wiem że jestem, wiem że do czegoś dążę i życie mnie do tego doprowadzi. Wiem że warto próbować. Wiem że razem może nam się udać. Wiem że mogę trafić 3 metry nad niebo. 

sobota, 3 stycznia 2015

Dzień Fizyki i Facebook'a

Pisze dzisiaj do Was z pokoju mojej siostry, może będę miała większą wenę. Jestem jakaś zdołowana. Zmęczona. Nagrałam dzisiaj filmik premierowy na YouTube i mój super menadżer i wszystko w jednej osobie ma go obrobić niedługo. Jeden filmik wstawiłam tez na portal na Facebook'u. Ostatnio na sylwestrze poznałam dziewczynę która prowadzi jakiś kanał na YouTube od jakiego czasu. I zawarłam z nią kontakty. ;p Może sie u niej pojawię. Liczę na to :) Sylwester. Życzenia złożyłam Wam na portalu. I to też z opóźnieniem bo w sylwestra nie była w stanie ich złożyć ( no wiecie brak dostępu do sieci ;P) Ogółem  sylwester spędziłam u kolegi którego nie znałam, ale poznałam. Mam nadzieje że będzie mnie wspomniał dobrze:) Trochę strat było i strasznie mi szkoda tego;/ Akcja z policją też prawie była więc później to była już tylko sraka czy policja nie przyjedzie ;p Ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. O 5:30 wracałam do domu. Dobrze,że mam wspaniałych przyjaciół którzy podprowadzą mnie na przystanek i tam poczekają ze mną. Moje postanowienie nowo roczne? Mam zamiar mieć więcej wolnego czasu. Jej szczerze brakuje mi jakoś towarzystwa. Internet i rozmowy nie wystarczą. A z najlepszymi znajomymi nawet przez Facebook'a nie rozmawiam. Nikt nie ma czasu się spotkać i tak właściwie siedzę sama w domu. Internet to normalnie stał sie już dla mnie przyjacielem lepszym od wszystkich. Siedzę na komputerze cały dzień i drę mordę sąsiadom, moimi śpiewami. Mam nadzieje, że z domu mnie nie wyrzucą. :P Jakoś nie lubię przerw szkolnych bo się rozleniwiam. Śpię codziennie do 12... -.- a potem dalej chce spać bo już za dużo snu. ( najgorsze uczucie życia). Dzisiaj nawet na dwór nie wyszłam bo nikt nie miał czasu dla mnie. ;( Załamie się. Nikt mnie nie lubi;P. Miałam jechać do Urszulina ale zostałam na miejscu bo mama ma kilka spraw do załatwienia. Ogółem nie ma nic takiego do pisania. Sylwester mniej więcej opisałam. Poznałam 1 dziewczynę i koło 10 chłopaków. Wg na imprezie było 21 osób w tym 6 dziewczyn więc. :P  Marzę o relaksie i towarzystwie. Chciałabym np. popływać w basenie. Chyba pójdę zrelaksować się u siebie:P Ogółem dużo myślałam o blogu,o czytelnikach. Cieszę się że tylu Was jest. :) Dzisiejszy dzień podsumowując mogę nazwać dniem fizyki i Facebook'a, Razem z moim ,, menadżerem'' wymyśliliśmy, że mój kanał nazwiemy TUŚKA. Od Martuśka. Przygotowania do opublikowania pierwszego filmiku idą pełną parą. Ja na prawdę nie wiem czemu z niektórymi tak trudno się dogadać. Albo czemu nie docierają do niego łatwe proste prośby i polecenia. -.- Mimo to życie jest cudowne i ,, nie poddaje się wciąż walczę, choć czasami brak mi sił by marzyć, nie odpuszczam wiem żadnej z pięknych chwil te wspomnienia są tym czego nie zabierze nikt''/ D.Kwiatkowski Moje motto. :P  Zdaje mi się, że te słowa zawierają piękną puente i morał. Oraz radę na życie. Kurcze ja wiem że każdy ma inne marzenia ale czy jest taka osoba która nigdy nie marzył poszaleć. Znaleźć kumpli którzy ZAWSZE mają czas dla Ciebie bo ty jesteś ich przyjacielem i jesteś ważniejszy od wszystkich? Jest chociaż jedna taka osoba? Tak broniłam się przed zmianą szkoły, ale czy dobrze robiłam? Zamykam sie na ludzi, na marzenia, na realizacje. Trochę mnie to przygnębia, ale cóż. Ta moja zaje.. strona przewyższ te zdołowaną i znowu nabieram nowej energii. Za każdym oddechem mam energie by dalej walczyć i pokazać światu kto tu rządzi!! <3 A teraz ide się zrelaksować i tego samego życzę Wam. Żebyście zawsze potrafili się zrelaksować i znaleźć czas dla siebie! Do zobaczenia!