czwartek, 12 marca 2015

Czy bóg istnieje? Co sie dzieje? Theory of everything

Hej,
piszę dzisiaj do Was w dziwnym nastroju... Wiec tak w mojej szkole są rekolekcje i wiem, że to co dzisiaj napisze zabrzmi dziwnie, ale... Podobają mi się. Jest nastrój jest moc jest to czego nie miałam nigdy w kościele. Zawsze ale to zawsze chodziłam na rekolekcje do kościoła... taka była tradycja w Urszulinie. Teraz wybrałam ie do mojej szkoły bo stwierdziłam że odwale to bo do kościoła mi się nie będzie chciało. Szłam z nastawieniem bo musze... ale to co się stało dzisiaj było dziwne... Tak jak wczoraj grupa prowadząca rekolekcje opowiadała historie itd. Jednak dzisiaj była jakas inna atmosfera... cały czas słuchałam z chęcią i byłam jak w transie... dobrze sie czułam słuchając ich. A kiedy na koniec poprosili że ci którzy chca na prawde mocno mogą podejść do krzyża i otworzyć sie na Jezusa... podeszłam.. i to było coś dziwnego... Ksiądz sie nad nami pomodlił i jakby nigdy nic zakończyliśmy spotkanie.. ale po spotkaniu... Nawet do teraz... czuje taki błogi spokój. Kiedy była możliwość poproszenia o coś Chrystusa ja pomyślałam że chciałabym uzyskać taki całkowity spokój. I dzisiaj to poczułam. Kiedy wyszłam czułam się jak w kołderce... było mi ciepło mimo że w salach pootwierano okna... czułam spokój i radość Ogromną radość. Chciałam się z każdym podzielić tym uczuciem, cały czas chce- może dlatego Wam to pisze- nie chce żeby sie to kończyło, bo czuję sie z tym tak bardzo dobrze i bezpiecznie. Wszystko jest takie lekkie i nawet moje myśli które są tak pokłębione i skotułmanione. Nie wiem sama co o tym myśleć.

Co z nowości? Na fb ogłosiłam, że jutro wstawię filmik jak śpiewam. Wiem że miałam uruchomić kanał na Yt ale nie mam na to czasu i pomysłu więc po prostu wstawie filmik na mój portal. Mam nadzieję że Wam się podoba i że będziecie chcieli więcej. Bo to że ja robię to bo pragnę coś osiągnąć to nie ma znaczenia. To zależy od Was bo jeśli Wam się spodoba to to co robię będzie miało sens. :) Więc potrzebuje waszej pomocy.

Co dalej? Marzę o weekendzie. Chce się w końcu wyspać bo jestem przemęczona. A w ten weekend będę mogła się wyspać gdyż moi znajomi dadzą mi spokój~tak na marginesie... w końcu! <3~a tak serio to po prostu wyjechali na rekolekcje po za szkołę ze szkoła. Ja korzystam ze stacjonarnej możliwości gdyż szkołę opuszczam zbyt wiele razy. A wg to już nie długo! Tj za 11 dni przyjeżdża wymiana hiszpańska w której ~oczywiście~biorę udział. Potem 19.04 ja lecę do nich a w czerwcu~15~ wyjazd z rodzinką.

Obejrzałam wczoraj film pt,, theory of everything'' ~gorąco polecam~i stwierdziłam że na tym świecie istnieją jeszcze wielcy ludzie no i nawiązując do tematu nr 1. Bóg... Film opowiada o Stephenie Hawkingu i jego karierze.. Dano mu 2 lata.. żyje do tej pory. Miał umrzeć w wieku 30 lat? Jakoś tak.. a ma już 76... Ma  3 dzieci i już 2 żonę. Napisał kilka książek astronomiczno-fizycznych... o po prostu człowiek sukcesu według mnie... Ale to że przeżył to sprawa boga.... i jego miłosierdzia. I tu ujawnia się jego miłość do nas... I jakoś mnie to przekonuje .... ale ok ok... już kończę za dużo tematu wiary jak na dziś. Ja zostaje ze swoimi myślami a Wam życzę miłego dnia :) ~jego końcówki :)

1 komentarz:

  1. W tytule masz blad. "everything" sie pisze ;3 - M.M.

    OdpowiedzUsuń