Witajcie!
Właśnie siedzę na informatyce i słucham o zmianie ekranu na komputerze na jakiś papierowy. Tak jestem w szkole. Trudno się przyzwyczaić, od 2 tygodni nie odwiedzałam szkoły bo po co? ;) A tak serio tydzień wymiany tydzień świąt <3 Tak brałam udział w wymianie hiszpańskiej. Nasi kochani Hiszpanii mieli przylecieć do nas 23.03 ale ich linie lotnicze strajkowały tak więc lot przełożono na następny dzień. :( Każdy z nas sie ich chyba bał na powitanie ale okazali się bardzo mili. Powitanie ogółem było bardzo interesujące gdyż jak przyjechali busem mieliśmy krzyczeć BENVENIDOS i trzymać literki z napisem. Oczywiście zrobiliśmy to ale... oni wysiadali z drugiej strony i zdaje mi sie że nie wiele zrozumieli i wg usłyszeli. W ciągu tygodnia bawiliśmy się świetnie i poznaliśmy nowych przyjaciół. Przyjaźnie zawiązały się także miedzy polakami. Osobiście poznałam wiele ludzi których wcześniej w szkole nawet nie widziałam. Pożegnaliśmy ich w poniedziałek 30.03 był płacz były obietnice był śmiech. Jak spędziliśmy te dni? Zwiedzaliśmy lublin, zwiedzaliśmy Pszczelą wolę, zwiedzaliśmy Lublin, tak po raz kolejny ale mimo to sądzę że każdy raczej mile wspomina wymianę. Podsumowując czy wydarzyło się coś śmiesznego, ciekawego? Sądzę że kilka rzeczy się znajdzie np. Poszliśmy całą 40 osobową grupą na kręgle. Gramy jak to się gra... ale mija godzina i większości się już nudzi nikt nie pilnuje swojej kolejki. Nadeszła moja kolej a ja nie wiem wiec ktoś mnie woła. Biorę kule i rzucam... podnoszę wzrok patrze a tor jest zamknięty gdyż kręgle sa dopiero ustawiane. Kula oczywiście uderzyła w poprzeczkę ale cóż ja odchodzę a pan z obsługi przynosi kulę. Po chwili przychodzi kolej na Przemka... co kochany przyjaciel robi?? Rzuca kulę, podnosi wzrok i sytuacja się powtarza. Pan z obsługi myślał że to on wcześniej rzucił wiec Przemek zebrał ochrzan za mnie i siebie co dodatkowo? Zepsuł tor tak więc musieliśmy się szybko zmywać z kręgielni. Co ja myślę o moim partnerze z wymiany? Bardzo miły sympatyczny i jak na Hiszpana dobrze mówi po angielsku, jednak trochę nie śmiały gdyż dopiero w sobotę się ośmielił i zaczął jakoś ze mną rozmawiać na inne tematy niż pogoda czy co dzisiaj robimy. Pierwszy dzień wymiany tj. środa był wykończający gdyż zajęcia mieliśmy od 8:30 do 21. Niestety to był jeden ze skutków opóźnienia się samolotu. No bo jak to na lotniskach opóźnienia są normalne. Tylko że samolot opóźnił się jeden dzień i kilka godzin.. a to już trochę dziwne. No ale... mieli dotrzeć na 17 dotarli na 23. Norma;) Ważne jest myślenie optymistyczne. Co mnie zdziwiło u Hiszpanów... nie lubią piwa ;) ( oczywiście bezalkoholowego ;) hahahha ) Jestem ciekawa w czym preferują. Dziwi mnie tez jak oni funkcjonują wstawali o 8 rano a kładli się spać o 24. Chociaż jak słyszałam to u nich normalne gdyż życie w Hiszpanii zaczyna się w nocy. Może po prostu są przyzwyczajeni? Ja w każdym razie byłam zmęczona. Jak święta? W domu.. chociaż stęskniłam się za nim gdyż przed świętami byłam tam może 4 tygodnie wcześniej. Nic szczególnego się nie wydarzyło mam 8 sprawdzianów do zaliczenia ale damy radę. Jedyne czym się wyróżniały to brakiem odwiedzin kościoła gdyż poszłam tam dopiero w niedziele. W zamian upiekłam mnóstwo ciast gdyż spadło to na moją rodzinę. Jak to ja mawiam taka tradycja świąt że wszystkie zasady się wtedy łamie. No bo dlaczego większość ludzi mówi że odchudza się do świąt? ;) Ciekawa jestem jak Wam minęły? A tak z opóźnieniem Wesołych świąt. Co się zmieniło jeszcze w moim życiu? Mam uczulenie na moją szynszyle! Skandal. Musiałam ją odwieźć do Urszulina i mam zakaz zbliżania się do niej. :( Moja mała Hope. Takie dziwne uczucie żyć w Lublinie bez niej. Tak więc zaczynam kolejny tydzień pełen prac. Wiem że opuściłam się w prowadzeniu profilu na fb, wybaczcie ale jak widzicie nie miałam zbytnio czasu, najpierw wymiana potem święta. A teraz znowu zaległości w szkole. 19. kwietnia wylatuję z kraju tak więc też pewnie zniknę Wam na tydzień. Czy mam zdjęcia z wymiany? Oczywiście wstawiam jedno resztę muszę zdobyć od naszego fotografa Natalii ;) Tak więc wstawię je w oddzielnym poście. To chyba już wszystko jak sobie to dopisze z gwiazdką. Do ''usłyszenia'' mam nadzieję że niedługo. :) Miłej wiosny po pogoda ma się poprawić
